21-latek okrutnie okaleczył królika Marcysia. Zwierzak potwornie cierpiał

2026-02-26 12:52

Funkcjonariusze z krakowskiego komisariatu ujęli 21-latka, którego podejrzewa się o drastyczne znęcanie się nad zwierzęciem. Poraniony królik został odnaleziony w zaroślach w okolicach Dworca Głównego. Mężczyzna został namierzony dzięki monitoringowi, a w jego lokum policja odkryła nie tylko narzędzie przestępstwa.

  • 11 lutego przypadkowa osoba natrafiła na rannego królika przy Dworcu Głównym
  • Zwierzę nosiło ślady tortur, w tym obcięte uszy i pocięty grzbiet
  • Dzięki kamerom monitoringu policja zidentyfikowała 21-latka
  • Sprawca potwierdził, że okaleczył i porzucił czworonoga
  • W lokalu podejrzanego odkryto marihuanę oraz narzędzie zbrodni
  • Mężczyźnie grozi kara do 3 lat więzienia

W połowie lutego policjanci odebrali zgłoszenie o odnalezieniu zwierzęcia w fatalnym stanie. Weterynarze potwierdzili, że królik miał celowo obcięte uszy, głęboką ranę ciętą na grzbiecie oraz obrażenia kończyn. Charakter tych urazów jednoznacznie wskazywał na celowe działanie człowieka. Po otrzymaniu zawiadomienia funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli nagrania z kamer przemysłowych obejmujących rejon porzucenia zwierzęcia. Szczegółowa analiza materiału wideo pozwoliła na wytypowanie podejrzanego.

Krakowska policja zatrzymuje 21-letniego sprawcę

Kryminalni zapukali do drzwi wytypowanego mieszkania 25 lutego. Lokator, 21-letni mężczyzna, początkowo próbował zaprzeczać jakiemukolwiek udziałowi w zdarzeniu. Szybko jednak zmienił zeznania i potwierdził, że w przeszłości opiekował się takim zwierzęciem. Podczas przeszukania lokalu policjanci natrafili na środki odurzające w postaci marihuany. Zabezpieczono również ostre narzędzie, które – jak wyznał sam zatrzymany – posłużyło mu do zadawania cierpienia królikowi.

W trakcie dalszych czynności procesowych 21-latek przyznał się do spowodowania drastycznych obrażeń u zwierzęcia oraz do porzucenia go w zaroślach niedaleko swojego domu.

Zarzuty za znęcanie się nad zwierzęciem i narkotyki

Podejrzany pozostaje obecnie w dyspozycji organów ścigania i trafił na konsultację lekarską. Wiele wskazuje na to, że wkrótce usłyszy prokuratorskie zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami, za co kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna może odpowiedzieć za posiadanie nielegalnych substancji psychoaktywnych.

Czytaj też: Atak z użyciem maczety w Krakowie. Wiek sprawców szokuje

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami przekazało informacje na temat stanu zdrowia uratowanego czworonoga, któremu nadano imię Marcyś:

„Maluch ma się dobrze i jak widać na filmach, porusza się sprawnie. Jest pod stałą kontrolą lekarzy weterynarii, obrażenia wciąż się goją, ale Marcysiowi humor niezmiennie dopisuje i wesoło kica”

Schronisko dla psów w Sobolewie zamknięte

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki