Koszmarne wieści, upały wkrótce wrócą! Wiemy, kiedy znów zrobi się gorąco! W tym roku skończą się dowcipy z Bałtyku, a hotelarze już mogą liczyć miliony

Miniony weekend w Polsce przejdzie do historii. Pobity został krajowy rekord ciepła, a sobota i niedziela dały ostro w kość. Choć Polacy nie są przyzwyczajeni do temperatur powyżej 35 st. Celsjusza to wszystko wskazuje, że to nasza nowa rzeczywistość. Obecnie fala upałów powoli się kończy, a pod koniec tygodnia termometry na terenie całego kraju wskażą około 25 st. Celsjusza. Nie znaczy to jednak, że to już koniec morderczego gorąca. Synoptycy już teraz przestrzegają przez kolejnymi falami gorąca.

Sposób na upały
Autor: Oleg Elkov/ Shutterstock
  • Niedawne, rekordowe upały w Polsce, z temperaturami przekraczającymi 40 st. Celsjusza, ustąpiły, przynosząc chwilowe ochłodzenie po śmiertelnym żniwie.
  • Meteorolodzy alarmują: modele pogodowe wskazują na powrót morderczej fali gorąca do Europy, z potencjalnymi 38 st. Celsjusza w Polsce już w lipcu.
  • Czy to definitywny koniec wytchnienia? Sprawdź najnowsze prognozy i dowiedz się, kiedy dokładnie upały mogą uderzyć ponownie, zamieniając wakacje w piekło!

Czy mordercze upały wrócą jeszcze w wakacje 2026? Pytanie jest nie, czy, ale kiedy

To był trudny weekend. W całej Polsce słupki termometry wystrzeliły ponad normę. Pobito ponad stuletni rekord ciepła. Według oficjalnych danych przekazanych przez IMGW, w Słubicach termometry wskazały 40,5 stopnia Celsjusza, a w Toruniu 40,3 stopnia. Cała Polska zmagała się z potężnymi upałami, które niestety zebrały śmiertelne żniwo. Wtorek, 39 czerwca przyniósł nieznaczne ochłodzenie, jeżeli ochłodzeniem można nazwać temperatury na poziomie 33 st. Celsjusza. Obecnie fala upałów się kończy, a w całej Polsce pojawi się ochłodzenia. Pod koniec tygodnia i w weekend termometry wskażą około 26 st. Celsjusza. W drugiej części tygodnia przez Polskę przejdzie chłodniejszy front atmosferyczny, który przyniesie wyraźne ochłodzenie. Temperatury spadną do około 20–25 st. C, a na północy i w rejonach podgórskich miejscami będą jeszcze niższe. Nadal możliwe będą przelotne opady deszczu i burze, choć ich intensywność stopniowo będzie maleć. Końcówka okresu zapowiada się bardziej umiarkowanie, z przyjemniejszą temperaturą i większą liczbą chwil ze słońcem. Synoptycy wskazują jednak, że musimy w tym roku być gotowi na ponowne ataki gorąca. 

Przetaczający się przez Europę afrykański front gorącego powietrza nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Portal meteorologiczny Ventusky wskazuje, że Europę czeka kolejna fala upałów. Temperatury mają zacząć rosnąć na początku przyszłego tygodnia. Z danych wynika, że znów pojawią się miejsca, gdzie słupki termometrów przekroczą 40 st. Celsjusza. Również modele pogodowe ECMWF wskazują, że pogoda zacznie się zmieniać w okolicy 7 lipca. Najtrudniejsza sytuacja będzie w Portugalii oraz Hiszpanii, gdzie prognozuje się nawet 43 st. Celsjusza. Nieco mniej, bo "jedynie" 42 st. Celsjusza ma być we Francji. W Polsce sytuacja będzie bardziej korzystna, a temperatury mają oscylować wokoło 30 st. Celsjusza. Niestety, pogoda znów będzie robiła się coraz bardziej upalna. Już w okolicy 10 nad Polską ponownie rozsiądzie się ciepłe powietrze, a termometry wskażą 38 st. Celsjusza. 

Należy pamiętać, że przedstawione powyżej modele pogodowe wciąż są obarczonym wieloma niewiadomymi. Pogoda długoterminowa może się zmienić i jest szansa, że w Polsce nie odnotujemy kolejnych rekordów ciepła. 

Upały w Polsce. Jak Polacy sobie z nimi radzą?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki