- Historia faworków sięga średniowiecza, a ich chrupiąca tradycja trwa do dziś.
- Sekretem idealnych faworków jest odpowiednio wyrobione ciasto i dodatek alkoholu, który zapobiega wchłanianiu tłuszczu.
- Poznaj tajemny składnik, który sprawi, że Twoje faworki będą jeszcze bardziej chrupiące i nabiorą wyjątkowego smaku!
Nie ma karnawału i tłustego czwartku bez słodziutkich i chrupiących faworków. Tradycja tych wyjątkowych wypieków sięga średniowiecza. Jej korzeni historycy szukają we Francji lub w Niemczech. Legenda mówi, że pewien cukiernik przez przypadek wrzucił pasek ciasta na rozgrzany tłuszcz i w ten sposób wyszedł mu ten nietypowy kształtem wypiek. Dawniej faworki jadano na wytrawnie, jednak dzisiaj króluje słodki i chrupiący chrust.
Dodaje to do faworków i smakują jeszcze lepiej. Są chrupiące i słodziutkie
Jak w przypadku każdego innego wypieku sekretem faworków jest ciasto. Musi być ono odpowiednio wyrobione, aby usmażone faworki były lekkie i chrupiące. Postawą ciasta jest mąką. Profesjonalni cukiernicy wskazują, że najlepiej sięgać po 450, a także mąka typy 405 i 390. Niezbędnym dodatkiem ciasta na faworki jest niewielka ilość alkoholu. Sprawi on, że ciasto nie chłonie tłuszczy podczas smażenia. W dalszej kolejności co ciasta na faworki dodaje się śmietanę oraz żółtka jajek. To cały sekret. Dobrze wyrobione ciasto należy dokładnie rozwałkować na cienkie placki, a następnie uformować charakterystyczne warkocze. Faworki smażymy na głębokim, rozgrzanym tłuszczu. Najlepiej sprawdza się olej lub smalec. Pamiętaj, by tłuszcz był gorący. W innym przypadki faworki będą go chłonęły i mogą wyjść gumowate.
Jeżeli zależy Ci, by faworki wyszły idealnie chrupiące to możesz dodać do nich mój sekretny składnik. Dzięki temu chrust nabierze delikatnego, orzechowego smaku i będzie wytwornie chrupiący. Mowa o sproszkowanych migdałach. Wystarczy 50 gramów zmielonych migdałów, a faworki będą smakowały jeszcze lepiej.