- Wiosna, mimo że kojarzy się z odrodzeniem, może paradoksalnie pogarszać nasze samopoczucie, prowadząc do zjawiska znanego jako przesilenie wiosenne.
- Zmiany pór roku i zwiększona ilość światła słonecznego wpływają na produkcję hormonów, co może powodować senność, wahania nastroju, a nawet bóle głowy.
- Nawet 60% Europejczyków może odczuwać objawy przesilenia wiosennego, ale istnieją proste sposoby, by złagodzić jego skutki.
- Dowiedz się, jak rutyna, aktywność fizyczna i odpowiedni sen mogą pomóc Ci przetrwać ten trudny okres!
Czym jest przesilenie wiosenne?
Wydawałoby się, że wiosna to najlepsza pora roku dla naszego organizmu. W końcu robi się cieplej, pojawia się więcej słońca, a w Polsce dni stają się dłuższe. Nie ma zimowej ciemnicy, mrozów, czy letnich upałów. W teorii wiosna powinna pobudzać nas do większej aktywności fizycznej i psychicznej. W praktyce jest odwrotnie. W ostatnim czasie coraz więcej osób skarży się na przesilenie wiosenne. Jest to określenie przejściowego okresu pomiędzy zimą, a wiosną. W tym czasie wiele osób doświadcza pogorszenia nastroju, a także wielu dolegliwości fizycznych. Przesilenie wiosenne może zaburzać rytm snu, powodować senność oraz problemy z niestrawnością, rozregulowywać ciśnienie, a nawet potęgować bóle głowy, w tym migreny. Według badań BMC Psychiatry z 2021 roku zmiany pór roku faktycznie mogą wpływać na funkcjonowanie psychiczne. Sam termin przesilenia wiosennego nie jest stricte medyczny, ale przeprowadzono szereg badań wykazujących zależność zmian pór roku, a funkcjonowania organizmu. Już w latach 80-tych pojawił się termin sezonowej depresji, która jest ściśle powiązana ze zmianami w pogodzie.
Cieplej i słoneczniej nie znaczy lepiej?
Wiosna oznacza więcej słońca i dłuższy dzień. Choć wszyscy z wytęsknieniem czekamy, aż doba nie będzie się kończyła o 16, a dni wydłużą się o kolejne godziny, to dla naszych organizmów taka zmiana stanowi poważny szok. Większa ilość promieni słonecznych wpływa na produkcję melatoniny (reguluje sen) oraz serotoniny (odpowiada za nastrój). Zanim organizm przyzwyczai się do nowej sytuacji może minąć jakiś czas. Właśnie ten okres nazywany jest przesileniem wiosennym. U wielu osób wczesna wiosna wiąże się z pogorszeniem nastroju, a także spadkiem energii i wydajności. W skrajnych przypadkach może dość do dolegliwości bólowych, rozdrażnienia, a nawet epizodów depresyjnych. Szacuje się, że objawy przesilenia wiosennego może odczuwać nawet 60 proc. Europejczyków. W Polsce oznacza to nawet ponad 20 milionów osób. Co ciekawe, badania pokazują, że choć wiele osób deklaruje pogorszenie samopoczucia, nie zawsze znajduje to potwierdzenie w pomiarach naukowych. Analizy wykazały, że 47% proc. osób faktycznie deklaruje, że ma „wiosenne zmęczenie”.
Dlaczego od 25 marca 2026 możesz czuć się jeszcze gorzej?
Gwałtowne zmiany pogody mogą sprawić, że będziemy czuli się jeszcze gorzej. Z jednej strony organizm stara się przystosować do zmieniających się pór roku. Jest w trakcie zmiany dobowego rytmu dnia oraz przestawienia się na inną pogodę. Z drugiej jednak strony, gwałtowny atak zimy ponownie go rozregulowuje. Dodatkowo zmienna aura pogoda oznacza także wahania ciśnienia oraz biometu pogodowego. W efekcie jesteśmy atakowani z dwóch stron i organizm wariuje. Nadchodząca zmiany pogody i niższe temperatury mogą przynieść pogorszenie się samopoczucia, senność oraz bezproduktywność.
Przetestowałam "sposoby na przesilenie wiosenne". Co działa najlepiej
W internecie można znaleźć wiele różnego rodzaju sposobów na przesilenie wiosenne. Część z nich zalecają terapeuci, naturopaci, a nawet influencerzy. Postanowiłam na własnej skórze przekonać się, czy są faktycznie sprawdzone sposoby, które działają.
Podczas przesilenia wiosennego najważniejsza jest rutyna. Jasno określone plany pomagają lepiej realizować swoje cele. Regularny sen i pobudki w tych samych godzinach wspomagają pracę organizmu i niwelują zmiany. Faktycznie jasno określone godziny snu pomogły mi lepiej funkcjonować w ciągu dnia, nawet jeżeli ciężko było mi rano wstać. Eksperci wskazują także, że ważne jest wstawanie codziennie o tej samej porze. Weekendowe odsypianie może potęgować uczucie zmęczenia oraz zaburzenie rytmu dobowego. Szacuje się, że w weekend nie powinniśmy spać dłużej niż 1 godzina więcej niż w ciągu tygodnia pracy.
Kolejnym ważnym aspektem walki z przesileniem wiosennym jest aktywność fizyczna. W moim przypadku było to coś, to autentycznie ratowało mój nastrój. Ważne, aby nie był to bardzo intensywny wysiłek. Umiarkowany spacer, cardio czy trening potrafi zdziałać cuda. Oczywiście, nie odradzamy cięższych treningów, jak ktoś lubi. Warto jednak słuchać swojego organizmu i nie forsować się na siłę. Umiarkowana aktywność fizyczna nie tylko nas rozrusza i pozwoli spalić więcej kalorii, ale również poprawi nastrój i przepędzi uczucie zmęczenia wynikające z wielogodzinnego wpatrywania się w ekrany telefonów oraz komputerów.