Przepisy dotyczące sprzedaży i spożywania alkoholu w Zakopanem i tak są już najbardziej restrykcyjne w całej Polsce.
Obecnie zabronione jest sprzedawanie jakichkolwiek napojów wysokoprocentowych w restauracjach i sklepach, które znajdują się 100 metrów od kościołów, szkół i ośrodków zdrowia. Teraz władze miasta chcą tę odległość zmniejszyć do 50 metrów, ale mierzyć ją inaczej. Nie od drzwi kościoła czy szkoły do drzwi lokalu gastronomicznego, ale od wejścia na posesję należącą na przykład do kościoła do najbliższych drzwi lokalu.
Nowe przepisy oznaczają, że koncesję na sprzedaż alkoholu może stracić nawet kilkuset restauratorów i właścicieli sklepów. Dla większości będzie to równoznaczne z koniecznością zamknięcia lokali.
Coraz ostrzejsze prawo zniechęca też turystów, którzy wybierają się do stolicy polskich Tatr nie tylko po to, by korzystać z górskiego powietrza. Jak szacują specjaliści od ruchu turystycznego, w tym roku do Zakopanego przyjedzie nawet 30 procent turystów mniej niż przed rokiem.
Prohibicja wykończy Zakopane?
2008-11-30
20:14
Niewykluczone, że turyści w Zakopanem będą mieć kłopoty z wypiciem choćby kieliszka wina w restauracji. Radni miasta chcą zaostrzyć przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu.