Sypialnia z fotografią

2009-02-03 16:06

Dobrej nocy możemy spodziewać się wtedy, gdy na zdjęcia wiszące w sypialni nałożymy filtr łagodzący kontrasty. Najlepiej ciepły, złocisty, przypominający woalkę.

Przechodząc od publicznego do prywatnego i intymnego, od jawy do snu, nie zamierzamy eksperymentować. Bo ze snu się nie żartuje. Sięgamy po sepię. To filtr, który odbiera fotografowanym obiektom wyrazistość. Szary człowiek potraktowany sepią, staje się wzruszającym kochankiem lub ukochanym krewnym, a banalna scenka z życia - sielanką lub tradycją. Tego nam trzeba, by płynnie wejść w sen i miękko się wybudzić. To, co zdjęcia przedstawiają jest drugorzędne. My wzięliśmy na tapetę temat miłosny z kalendarza "Toi & Moi" francuskiej fotograf Elise Hardy. W "kawałkach" natomiast prezentujemy przyjaźnie nastawione do życia portrety. Jeśli przygasimy światło, prawdopodobnie usłyszymy, jak szepczą, że kiedyś było fajnie. Albo, że fajnie jest nadal. Albo będzie...

I kto mówił, że świat jest zły?

Fotografie z cyklu "Kobiety Grynberga", autor Mikołaj Grynberg, GALERIA LUSKFERA; szafka nocna owalna, szafka nocna okrągła, miseczka mała, DOMUM; dywan, poduszka brązowa, IKEA; lampa stojąca nocna Foscarini, MILANTEX; kubek, TAZZA; taca, filiżanka, SIA

Walenty? Drakula?

Zdjęcie Elise Hardy z kalendarza "Toi & Moi" (własność stylistki); pościel, brązowa poduszka, IKEA; poduszka beżowa podłużna, SIA; łóżko, GALERIA MEBLI WŁOSKICH; walizka, EM-ART; lampa stojąca, Foscarini, MILANTEX; miska, DOMIUM; koc, NICOLAS NEUMANN NTERIORS

Czytaj więcej na:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki