Przechodząc od publicznego do prywatnego i intymnego, od jawy do snu, nie zamierzamy eksperymentować. Bo ze snu się nie żartuje. Sięgamy po sepię. To filtr, który odbiera fotografowanym obiektom wyrazistość. Szary człowiek potraktowany sepią, staje się wzruszającym kochankiem lub ukochanym krewnym, a banalna scenka z życia - sielanką lub tradycją. Tego nam trzeba, by płynnie wejść w sen i miękko się wybudzić. To, co zdjęcia przedstawiają jest drugorzędne. My wzięliśmy na tapetę temat miłosny z kalendarza "Toi & Moi" francuskiej fotograf Elise Hardy. W "kawałkach" natomiast prezentujemy przyjaźnie nastawione do życia portrety. Jeśli przygasimy światło, prawdopodobnie usłyszymy, jak szepczą, że kiedyś było fajnie. Albo, że fajnie jest nadal. Albo będzie...
|
I kto mówił, że świat jest zły? Fotografie z cyklu "Kobiety Grynberga", autor Mikołaj Grynberg, GALERIA LUSKFERA; szafka nocna owalna, szafka nocna okrągła, miseczka mała, DOMUM; dywan, poduszka brązowa, IKEA; lampa stojąca nocna Foscarini, MILANTEX; kubek, TAZZA; taca, filiżanka, SIA |
Walenty? Drakula? Zdjęcie Elise Hardy z kalendarza "Toi & Moi" (własność stylistki); pościel, brązowa poduszka, IKEA; poduszka beżowa podłużna, SIA; łóżko, GALERIA MEBLI WŁOSKICH; walizka, EM-ART; lampa stojąca, Foscarini, MILANTEX; miska, DOMIUM; koc, NICOLAS NEUMANN NTERIORS |
Czytaj więcej na: