Czy płacić za domowe obowiązki? Sprawdź, jak mądrze rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach

Ciągłe prośby malucha o kupienie nowej zabawki potrafią mocno przetestować naszą cierpliwość w każdym sklepie. Odruchowo obiecujemy wtedy drobniaki za sprzątanie pokoju czy dobre stopnie z wiarą w szybką naukę oszczędzania. Często jednak prawdziwa lekcja zarządzania gotówką ukryta jest w zupełnie innych domowych zasadach.

800 plus to tylko początek. Pieniądze na dziecko dostaniesz też z innych programów

i

Autor: Getty Images 800 plus to tylko początek. Pieniądze na dziecko dostaniesz też z innych programów
  • Jak czytamy na stronie Consumer Financial Protection Bureau, przedszkolaki są jeszcze zbyt małe na poprawne zrozumienie trudnych pojęć finansowych
  • Płacenie dziecku za codzienne ścielenie łóżka uczy je głównie czekania na łatwe pieniądze bez wyrabiania dobrych nawyków
  • Badania udostępnione przez National Bureau of Economic Research dowodzą, że gotówka za dobre oceny w szkole wcale nie poprawia rzeczywistej wiedzy ucznia
  • Wręczanie starszakowi drobnych za dodatkowe domowe obowiązki świetnie buduje jego wytrwałość oraz zdrowy szacunek do pracy
Jak zaplanować płeć dziecka? Królowe Matki, odc. 15

Kiedy zacząć rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach? Najlepszy wiek

Wielu rodziców zastanawia się, w jakim wieku maluch jest gotowy na pierwsze finansowe tematy. Jak czytamy na stronie amerykańskiej instytucji Consumer Financial Protection Bureau, dzieci w wieku od 3 do 5 lat są jeszcze za małe na zrozumienie trudnych pojęć. Warto jednak już wtedy budować proste podstawy, które bardzo przydadzą się im w niedalekiej przyszłości.

Najlepiej zacząć od wspólnego czytania bajek u starszych dzieci w wieku od 4 do 10 lat i wplatania w nie luźnych wątków o zarabianiu. Wystarczy rzucić proste zdanie o tym, że potrzebujemy pieniędzy na zakupy i że zdobywamy je dzięki pracy. Tłumaczenie codziennego świata na takich konkretnych przykładach działa na wyobraźnię i ułatwia dziecku zrozumienie skąd biorą się monety w portfelu.

Płacenie za domowe obowiązki. Czy dawać pieniądze za sprzątanie?

Zwykłe, codzienne pomaganie w domu nie powinno być nagradzane gotówką. Według psychologów dziecięcych, do których odwołuje się portal Fatherly, płacenie za wynoszenie śmieci czy ścielenie łóżka uczy malucha, że nic we własnym domu nie robi się za darmo. Dobrym pomysłem może być za to dawanie drobnych za dodatkowe i dużo trudniejsze zadania, jak na przykład umycie rodzinnego samochodu lub pomoc w koszeniu trawy w ogródku. Taki układ buduje zaangażowanie u dziecka i uczy je wytrwałości. Z kolei dawanie pieniędzy zupełnie bez okazji szybko tworzy u dzieci niepotrzebną zależność i uczy je czekania na darmową gotówkę.

Jak dawać kieszonkowe, żeby uczyć mądrego wydawania? Kilka zasad

Samo wręczenie gotówki do ręki nie sprawi nagle, że dziecko nauczy się zarządzać swoimi oszczędnościami. Aby kieszonkowe miało sens, warto wdrożyć w domu pewne ustalone reguły:

  • rozmawiajcie z dzieckiem o waszych oczekiwaniach i budujcie wzajemne zaufanie
  • ustalcie wspólnie na co dokładnie mogą iść zaoszczędzone pieniądze
  • traktujcie dawanie drobniaków jako okazję do nauki a nie tylko sposób na spełnianie zachcianek

Jak widać, kluczem do sukcesu jest wasze zaangażowanie i czas poświęcony na tłumaczenie maluchowi do czego służą pieniądze. Dzieci, które dostają gotówkę bez żadnego rodzicielskiego nadzoru i edukacji, wcale nie radzą sobie z oszczędzaniem lepiej niż ich rówieśnicy bez własnych funduszy.

Gotówka za dobre oceny w szkole. Czy to mądre podejście do nauki?

Temat płacenia za dobre stopnie budzi zawsze bardzo dużo emocji na rodzicielskich placach zabaw. Badanie udostępnione na łamach organizacji National Bureau of Economic Research pokazało, że dawanie banknotów za same piątki i szóstki na świadectwie jest po prostu mało skuteczne. Taki system co prawda lekko podnosi średnią ocen w szkole, ale wcale nie przekłada się na lepszą wiedzę z konkretnych przedmiotów na testach.

Badacze zauważyli jednak bardzo ważną i uspokajającą rzecz, mianowicie nagradzanie pieniędzmi wcale nie zabija w dzieciach naturalnej chęci do nauki oraz ciekawości świata. Zamiast jednak płacić za konkretną ocenę ze sprawdzianu z matematyki, dużo lepiej sprawdza się finansowe nagradzanie za konkretny włożony wysiłek, na przykład przeczytanie książki. To właśnie docenianie samego procesu i chęci przynosi o wiele lepsze efekty w rozwoju naszego ucznia.

Źródła:

Consumer Financial Protection Bureau (CFPB) — “Young children”

Fatherly — “How To Give Your Kid Allowance Like A Child Psychologist”

National Bureau of Economic Research (NBER) Working Paper No. 15898 — Roland G. Fryer, Jr., “Financial Incentives and Student Achievement: Evidence from Randomized Trials”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki