- Jak czytamy na stronie Cleveland Clinic, odruch Moro to zupełnie naturalny mechanizm obronny małego dziecka
- Gwałtowne wzdryganie się i rozkładanie rączek na boki zazwyczaj mija samoistnie po ukończeniu przez malucha szóstego miesiąca życia
- Jak podaje portal Mayo Clinic, ciasne owijanie w kocyk skutecznie uspokaja niemowlę bardzo wrażliwe na dźwięki
- Nietypowe reakcje na hałas oraz częste krztuszenie się podczas jedzenia mogą oznaczać zaburzenia integracji sensorycznej u dziecka
Dlaczego niemowlę wzdryga się na każdy dźwięk? Wyjaśniamy
Kiedy maluch nagle rozkłada rączki na boki i wygląda na przerażonego, prawdopodobnie widzisz odruch Moro. To zupełnie naturalna reakcja noworodka, którą można zaobserwować nawet podczas odkładania go do łóżeczka, gdy poczuje, że na chwilę traci podparcie. Jak czytamy na stronie Cleveland Clinic, to wbudowany mechanizm obronny, bo przecież takie małe dziecko nie potrafi jeszcze samo zawołać o pomoc.
Cały ten proces dzieje się u dziecka poza jego świadomością i kontrolą. Kiedy układ przedsionkowy (część ucha odpowiedzialna za równowagę) wyłapie wrażenie spadania lub usłyszy głośny dźwięk, natychmiast wysyła sygnał alarmowy do mózgu. Warto wiedzieć, że u większości dzieci ta gwałtowna reakcja mija samoistnie po około sześciu miesiącach życia.
Jak uspokoić niemowlę wrażliwe na dźwięki? Skuteczne rady
Jeśli twój maluch łatwo się przestrasza i wybudza, dobrym krokiem będzie wprowadzenie bardzo spokojnej wieczornej rutyny, omijając głośne zabawy tuż przed samym snem. Dobrym pomysłem może być mówienie do dziecka ściszonym i łagodnym głosem oraz pilnowanie, by w sypialni panował półmrok. Jak podaje portal Mayo Clinic, wielu rodziców ratuje się ciasnym spowijaniem malucha w kocyk, co daje mu poczucie bezpieczeństwa, ale warto pamiętać, by z tego zrezygnować, gdy tylko dziecko zacznie próbować obracać się na brzuszek (zazwyczaj w okolicach czwartego miesiąca życia). Kiedy brzdąc marudzi w nocy, bezpiecznie jest dać mu chwilę na samodzielne wyciszenie, a jeśli to nie pomaga, podanie smoczka może przynieść ulgę. Niezwykle ważne jest też to, aby wszyscy dorośli zajmujący się w domu dzieckiem trzymali się tego samego, ustalonego planu działania.
Zaburzenia sensoryczne a zwykły lęk. Co powinno niepokoić?
Zdarza się jednak, że gwałtowne reakcje utrzymują się wyjątkowo długo lub przybierają nietypową formę, co może sugerować zaburzenia integracji sensorycznej, o czym dowiadujemy się z materiałów przygotowanych przez organizację Interdisciplinary Council on Developmental and Learning Disorders:
- bardzo silna lub wręcz przeciwnie, znikoma reakcja na głośne piski czy niskie dudnienie
- częste i nietypowe objawy ze strony ciała, takie jak nieregularny oddech, czkawka i krztuszenie się podczas jedzenia
- utrzymywanie się odruchu Moro u maluchów, które skończyły już pół roku
- połączenie kłopotów z odbiorem bodźców z wyraźnymi trudnościami w codziennym zachowaniu i skupieniu uwagi
Warto przy tym wiedzieć, że same kłopoty ze spaniem lub jedzeniem u malucha to jeszcze nie powód do zmartwień o sensorykę. Jeśli u dziecka nie widać innych trudności z odbieraniem bodźców z otoczenia, takie dolegliwości traktuje się po prostu jako osobne i przejściowe problemy.
Źródła:
Cleveland Clinic — “Moro Reflex”