Zaskakujące dane z badania pokazują, jak głęboko zakorzeniona jest nasza cyfrowa obecność. Prawie połowa badanych spędza poza pracą co najmniej 4 godziny dziennie online, a w grupie 18-24 lata odsetek ten sięga aż 75%. Co więcej, to właśnie najmłodsi najczęściej czują, że spędzają w internecie za dużo czasu – deklaruje tak blisko 3/4 z nich, a niemal połowa próbuje ograniczać swoją aktywność w sieci. Wyniki te są alarmujące i wskazują, że korzystanie z telefonu staje się często automatycznym nawykiem, niemal odruchem. Jak zauważa Bolesław Michalski, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, użytkownicy przestają zauważać, jak często sięgają po telefon, komunikatory czy social media, ponieważ obecność online staje się codzienną normą, działającą w tle wielu innych aktywności.
Internet budzi w nas różnorodne emocje. Ciekawość i rozrywka to najczęściej wskazywane pozytywne odczucia, ale raport ujawnia również "drugą stronę medalu". U najmłodszych dorosłych wyraźnie częściej pojawiają się emocje związane z przeciążeniem i porównywaniem się z innymi. W grupie 18-24 lata badani wskazują także poczucie straty czasu, zazdrość i presję. Jak podkreśla psycholożka Magdalena Chorzewska, media społecznościowe, oparte na mechanizmach porównywania i ciągłej ekspozycji na wyidealizowane obrazy życia innych, mogą obniżać samoocenę i nasilać poczucie niewystarczalności.
Dlaczego media społecznościowe tak silnie oddziałują na naszą psychikę? Ich algorytmy są zaprojektowane tak, aby maksymalizować nasze zaangażowanie. Wykorzystują mechanizmy nagrody (polubienia, komentarze), które aktywują w mózgu ośrodek przyjemności, podobnie jak uzależniające substancje. To sprawia, że scrollowanie staje się nawykiem trudnym do przełamania, a stałe porównywanie się z "idealnym" życiem innych prowadzi do frustracji i obniżenia nastroju.
Sztuczna inteligencja wkracza w nasze życie. Ponad 75% badanych korzysta z niej regularnie, widząc w niej głównie oszczędność czasu. Jednak najmłodsi (18-24 lata) podchodzą do AI bardziej krytycznie – 50% uważa, że nie jest to wiarygodne źródło informacji, a tyle samo dostrzega jej szkodliwość dla środowiska. Co ciekawe, dla tej grupy AI ma również wymiar emocjonalny: ponad 43% deklaruje, że AI ich uspokaja i wspiera w trudnych momentach, a blisko 35% widzi w nim przyjaciela. Jak zauważa Magdalena Chorzewska, AI zaczyna pełnić rolę bezpiecznego rozmówcy, dostępnego natychmiast i bez oceny. Pamiętajmy jednak, że technologia może wspierać, ale nie zastąpi prawdziwych relacji i bliskości z drugim człowiekiem.
Relacja z AI jako przyjacielem" budzi pytania o przyszłość naszych interakcji społecznych. Z jednej strony, AI może oferować wsparcie osobom samotnym lub mającym trudności z nawiązywaniem relacji. Z drugiej strony, istnieje ryzyko, że zbytnie poleganie na technologii kwestiach emocjonalnych może prowadzić do dalszej izolacji i osłabienia umiejętności interpersonalnych, które są kluczowe dla zdrowego funkcjonowania w społeczeństwie.