- Najnowsze badanie z końca 2025 roku ujawnia, że niemal połowa polskich seniorów spotkała się z próbą oszustwa w internecie
- Oszustwo na dopłatę do paczki i na pracownika banku to obecnie dwie najczęściej stosowane metody wyłudzania danych
- Eksperci ostrzegają, że przestępcy coraz częściej wysyłają fałszywe legitymacje i dokumenty urzędowe, aby uśpić czujność ofiary
- Przesłanie podejrzanej wiadomości na bezpłatny numer 8080 to najszybszy sposób, by zgłosić próbę oszustwa do CERT Polska
Oszustwa na seniorów w internecie. Nowe statystyki i najczęstsze metody
Końcówka 2025 roku przyniosła dane, które powinny być sygnałem alarmowym dla osób starszych w Polsce. Według najnowszego badania Banku Pocztowego, aż 46% polskich seniorów miało w tym czasie do czynienia z próbą oszustwa internetowego. Niestety, co ósma taka próba (12%) zakończyła się dla ofiary bolesną utratą pieniędzy.
Największe zagrożenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w internecie dla seniorów, stanowią dziś metody wykorzystujące SMS-y i telefony. Chodzi tu głównie o oszustwa „na dopłatę do paczki” i „na pracownika banku” (każde z nich to 17% wskazań). Choć osoby starsze doskonale rozpoznają klasyczne metody, jak ta „na wnuczka” (aż 85% badanych), to właśnie nowsze, cyfrowe scenariusze sprawiają im najwięcej trudności. To pokazuje, z jaką bezwzględnością przestępcy zmieniają taktykę, celując w obszary, w których możemy czuć się mniej pewnie.
Oszustwo na dopłatę do paczki. Jak krok po kroku działają przestępcy?
Scenariusz tego oszustwa jest zwykle bardzo podobny i zaczyna się od niewinnie wyglądającego, fałszywego SMS-a. Wiadomość informuje, że „Twoja paczka została wstrzymana z tytułu braku ulicy na paczce i niedopłaty 1.20 zł”, zachęcając do kliknięcia w załączony link, by rzekomo uregulować należność. Jak ostrzega lubelska Policja, po kliknięciu ofiara trafia na stronę internetową, która do złudzenia przypomina stronę jej banku. Wpisanie tam danych do logowania, nawet w celu przelania tak drobnej kwoty, to prosta droga do wyłudzenia danych, która pozwala oszustom przejąć kontrolę nad kontem i ukraść znacznie większe sumy.
Jak rozpoznać oszustwo na pracownika banku? Uważaj na fałszywe dokumenty
Oszuści podający się za pracowników banku stali się ostatnio jeszcze bardziej zuchwali i przekonujący, uciekając się do nowych sztuczek. Nie tylko dzwonią, często podszywając się pod prawdziwy numer infolinii bankowej (to tzw. spoofing), ale także wysyłają fałszywe dokumenty. Jak informuje Bank BPS, mogą to być podrobione legitymacje pracownika banku lub zawiadomienia o wszczęciu postępowania z logo Policji, NBP czy KNF.
Celem tych działań jest zbudowanie fałszywego poczucia autorytetu i zaufania, aby ofiara bez wahania wykonywała polecenia, co może prowadzić nawet do kradzieży tożsamości. Widząc oficjalnie wyglądające pismo lub legitymację, wiele osób traci czujność i łatwiej daje się namówić na podanie danych lub zainstalowanie szkodliwego oprogramowania. To wyrafinowana gra psychologiczna, która ma na celu wywołanie presji i pośpiechu, by uniemożliwić spokojną weryfikację.
Gdzie zgłosić próbę oszustwa? Ważne numery i zasady bezpieczeństwa
Jeśli odbierzesz podejrzany telefon, warto poprosić rozmówcę o imię, nazwisko oraz stanowisko, a następnie samodzielnie zakończyć rozmowę. Pod żadnym pozorem nie należy oddzwaniać na numer, z którego dzwoniono. Zamiast tego, warto znaleźć oficjalny numer infolinii swojego banku (np. na stronie internetowej lub na karcie płatniczej) i tam potwierdzić sytuację. W przypadku fałszywego SMS-a, np. z prośbą o dopłatę, najlepszym krokiem jest zgłoszenie go do CERT Polska poprzez przesłanie całej wiadomości na bezpłatny numer 8080. Jeżeli niestety doszło do przekazania danych, należy natychmiast skontaktować się z bankiem, aby zablokować konto, zgłosić sprawę na policję i zastrzec swój numer PESEL w aplikacji mObywatel. Taka szybka reakcja jest kluczowa dla ochrony danych osobowych.