Dramat harcerzy w Beskidzie Sądeckim! Utknęli na szlaku, konieczna była ewakuacja

2022-01-27 9:22
Dramat harcerzy w Beskidzie Sądeckim! Utknęli na szlaku, konieczna była ewakuacja
Autor: Shleiderbmx/CC BY 3.0/wikipedia Harcerze utknęli w Paśmie Jaworzyny Krynickiej. Ich ewakuację przeprowadzili ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR.

Niemiła przygoda spotkała grupę harcerzy, która wybrała się na wyprawę w Beskid Sądecki. W rejonie Wierchu nad Kamieniem w Paśmie Jaworzyny Krynickiej harcerzy zaskoczyły pogarszające się warunki atmosferyczne, które sprawiły, że nie byli oni w stanie kontynuować wędrówki. Konieczna była ewakuacja. Przeprowadzili ją ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR.

Dramat harcerzy w Beskidzie Sądeckim! Utknęli na szlaku, konieczna była ewakuacja

W środę (26 stycznia) ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR zostali powiadomieni przez aplikację "Ratunek" o grupie harcerzy, która utknęła w rejonie Wierchu nad Kamieniem w Paśmie Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, pomocy potrzebowało sześciu harcerzy oraz ich opiekunowie. Grupę zaskoczyły pogarszające się warunki atmosferyczne, które sprawiły, że harcerze nie byli w stanie o własnych siłach powrócić w bezpieczne miejsce zwłaszcza, że zbliżał się wieczór. Do ratowników sygnał o konieczności udzielenia pomocy dotarł około godz. 17.00. 

PRZECZYTAJ: W trakcie domowej awantury 22-latek uderzył ojca. Gehenna trwała przez wiele lat

Na szczęście akcja ratownicza zakończyła się pełnym sukcesem. Grupa harcerzy oraz ich opiekunów została sprowadzona przez goprowców do schroniska na Hali Łabowskiej, a podczas wędrówki nikt nie został poszkodowany. Jak przekazał PAP dyżurny Grupy Krynickiej GOPR, w tym przypadku skończyło się wyłącznie na strachu mocno przemoczonych pokonywaniem szlaku w trudnych warunkach harcerzy. 

ZOBACZ: Piąta fala i omikron utrudniają pracę służby zdrowia. Od 1 lutego dodatkowe karetki w Małopolsce

Sonda
Czy turyści wybierający się w góry powinni mieć wykupione ubezpieczenie?
Szwagrowie - strażacy OSP podpalali dla zarobku