Dzieci nie mogą trenować, bo woźny gasi im światło. Trener OBURZONY!

2020-02-13 13:11 Adrian Teliszewski
KURIOZUM w Tarnowie! Dzieciaki nie mogą trenować, bo woźny gasi im światło
Autor: SofieLayla Thal/cc0/pixabay Wielu tarnowian jest oburzonych zachowaniem woźnego, który nie pozwolił dzieciom dokończyć zajęć sportowych

To sytuacja jak z serialu Alternatywy 4. Trener młodych piłkarzy ręcznych ćwiczących w sali szkoły podstawowej nr 23 w Tarnowie opisał zachowanie woźnego, który nie pozwolił na dokończenie zajęć sportowych. 30 sekund po upływie czasu przewidzianego na trening mężczyzna po prostu... wyłączył światło na hali. Dyrektor szkoły twierdzi z kolei, że musi pilnować porządku w podległej sobie szkole.

Sytuacją oburzony był Szczepan Greczyński, trener młodych piłkarzy ręcznych, który na Facebooku opisał zachowanie woźnego. Według relacji szkoleniowca zgaszenie światła w momencie, gdy na sali przebywali jeszcze młodzi zawodnicy groziło nawet nabawieniem się przez nich kontuzji.

Dyrektor szkoły potwierdził, że zdarzenie miało miejsce. Równocześnie zwrócił jednak uwagę na konieczność posprzątania hali po treningu. W przypadku przedłużania zajęć jest to mocno utrudnione. 

Rozmawiałem z woźnym i udzieliłem mu ustnego upomnienia, jednak podkreślam, że zajęcia na hali muszą się kończyć się punktualnie. W innym przypadku osoby odpowiedzialne za sprzątanie nie zdążyłyby tego zrobić. Zwłaszcza po treningach piłkarzy ręcznych, którzy używają specjalnego kleju. Nasz obiekt udostępniamy Pałacowi Młodzieży za darmo. Nie wspomnę o tym, że trenujący chłopcy często zostawiali po sobie bałagan w szatni. Jako osoba odpowiedzialna za stan obiektu dopilnuję, żeby treningi nie były przedłużane nie tylko o 30 sekund, ale nawet o 1 sekundę - powiedział Tadeusz Ogrodnik, dyrektor szkoły.