Koronawirus. DRAMATYCZNY apel marszałka: "Niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości"

Koronawirus. DRAMATYCZNY apel marszałka: Niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości
Autor: Engin_Akyurt/cc0/pixabay Witold Kozłowski przyznał, że system opieki zdrowia może nie wytrzymać dalszego przyrostu liczby zakażeń koronawirusem.

Marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski wystosował dramatyczny apel do mieszkańców województwa z prośbą o przestrzeganie obostrzeń sanitarnych i powstrzymanie się od udziału w demonstracjach. Samorządowiec przyznał, że system opieki zdrowotnej może nie wytrzymać dalszego, gwałtownego przyrostu liczby zakażeń. - Niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości - napisał Witold Kozłowski.

Marszałek Witold Kozłowski zamieścił w mediach społecznościowych apel do mieszkańców Małopolski. Samorządowiec przyznał, że gwałtownie rosnąca liczba przypadków zakażenia koronawirusem może wyczerpać możliwości działania systemu opieki zdrowia, zarówno pod względem dostępnego sprzętu, jak i liczebności personelu medycznego. - System, który z coraz większym trudem nas chroni, ma także swoje ograniczenia. Niestety, niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości; stan dostępnych łóżek jest na wyczerpaniu, zaczyna brakować personelu medycznego, sanitarnego, itd. Nie wytrzymamy zwiększającej się codziennie o kilkaset liczby zakażeń. Szpitale zapełnią się do końca i będzie tragedia! - napisał Witold Kozłowski. W związku z tym samorządowiec poprosił Małopolan o przestrzeganie obostrzeń sanitarnych i powstrzymanie się od udziału w demonstracjach, które mogą przyczynić się do dalszego rozwoju epidemii. 

Według danych Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego obecnie w Małopolsce pozostało tylko dziewięć wolnych respiratorów. Szybko zapełniają się również łóżka "covidowe". Obecnie zajętych jest 2003 z 2477 takich łóżek (prawie 81 proc.).

- Szanowni Państwo! Drodzy Mieszkańcy Małopolski! Od marca bieżącego roku, rozwijająca się pandemia koronawirusa, w różnym zakresie ogranicza i utrudnia nam życie. Dotyczy to zarówno gospodarki, jak również służby zdrowia, służb sanitarnych, ratowniczych i porządkowych – czyli tarczy ochronnej, która musi nas chronić przed skutkami pandemii. Obecnie mamy do czynienia z tzw. drugą falą zakażeń, która nabiera coraz większej siły. Czynimy co tylko jest w naszej mocy, aby ciągle zwiększać zasoby zakładów opieki zdrowotnej – tworząc kolejne setki tzw. łóżek covidowych, wyposażamy je w dodatkowe urządzenia i niezbędny sprzęt. System, który z coraz większym trudem nas chroni, ma także swoje ograniczenia. Niestety, niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości; stan dostępnych łóżek jest na wyczerpaniu, zaczyna brakować personelu medycznego, sanitarnego, itd. Jedynym sposobem na utrzymanie podstawowych funkcji tego systemu ochrony jest ograniczenie liczby zakażeń. Każdy z nas ma wpływ na ograniczenie tej bardzo złej tendencji. Niestety, nie pomaga nam w walce z pandemią zbiorowe manifestowanie czegokolwiek. Takie spotkania, to doskonałe miejsce i warunki do zbiorowego przekazywania koronawirusa. Szanowni Państwo! Nie wytrzymamy zwiększającej się codziennie o kilkaset liczby zakażeń. Szpitale zapełnią się do końca i będzie tragedia! Apeluję do wszystkich mieszkańców Małopolski o całkowite ograniczenie tego rodzaju zbiorowych spotkań. To prosta droga do sytuacji całkowicie krytycznej. Nie musi tak być! Ale to zależy od naszego zachowania. Bądźmy mądrzy przed szkodą! Proszę, przestrzegajmy wszystkich przepisów sanitarnych! - napisał Witold Kozłowski, marszałek województwa małopolskiego.

Epidemiolog, prof. Maria Gańczak: Statystyki ministerstwa to wierzchołek góry lodowej. Krótkotrwały lockdown jest konieczny [Super Raport]