Nie miał maseczki, a sąd w Tarnowie go uniewinnił. Zdecydował jeden szczegół

 Nie miał maseczki, a sąd w Tarnowie go uniewinnił. Zdecydował jeden szczegół
Autor: Mammiya/cc0/pixabay Sąd uznał, że w dniu, w którym mężczyzna wszedł do sklepu bez maseczki nakaz zakrywania twarzy nie obowiązywał.

Sąd w Tarnowie uniewinnił mężczyznę, który wszedł do sklepu bez maseczki ochronnej. Klient został poproszony o zakrycie twarzy, a gdy nie spełnił prośby obsługi sklepu na miejsce została wezwana policja. Sąd zdecydował jednak, że w dniu, w którym doszło do incydentu nie istniał obowiązek zakrywania twarzy, ponieważ rozporządzenie w tej sprawie weszło w życie dopiero dzień później. Wyrok jest nieprawomocny.

Mężczyzna robił zakupy bez maseczki ochronnej. Sąd go uniewinnił

Do incydentu doszło 1 grudnia zeszłego roku w jednym z tarnowskich sklepów. Mężczyzna wybrał się na zakupy bez maseczki ochronnej i mimo próśb pracowników sklepu, nie chciał zakryć twarz. Na miejscu zjawiła się policja, która po odmowie przyjęcia mandatu skierowała do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny. Sąd Rejonowy w Tarnowie nie podzielił jednak interpretacji prawa zastosowanej przez mundurowych i uniewinnił mężczyznę. Jak opisuje Gazeta Krakowska za takim rozstrzygnięciem stał jeden szczegół. Według sądu rozporządzenie w sprawie obowiązku zakrywania twarzy weszło w życie dopiero 2 grudnia, czyli dzień po incydencie w tarnowskim sklepie. Zgodnie z wyrokiem mężczyzna nie będzie więc musiał płacić grzywny, a kosztami postepowania został obciążony Skarb Państwa. Rozstrzygnięcie jest jednak nieprawomocne i można się od niego odwołać do Sądu Okręgowego w Tarnowie.

PRZECZYTAJ: Przewodnik po cerkwi św. Jakuba w Powroźniku UDERZONY przez turystę. ZADZIWIAJĄCY powód

- W tym konkretnym przypadku decydująca była data zdarzenia. Do incydentu doszło 1 grudnia. Dwa dni wcześniej weszła w życie nowa podstawa ustawowa, ale nie było jeszcze stosownego rozporządzenia odnośnie wprowadzonych ograniczeń w postaci nakazu noszenia maseczek. Zaktualizowało się ono 2 grudnia. Dlatego sąd stanął na stanowisku, że mężczyzna nie podlega karze, gdyż stosowne przepisy zaczęły obowiązywać dopiero na drugi dzień po tym, jak został spisany przez policjantów w sklepie – powiedział Gazecie Krakowskiej sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.

ZOBACZ: Tarnów. 64-latek nie zauważył czerwonego światła. Był pod wpływem alkoholu [ZDJĘCIA]

Mimo dodatnich temperatur wędkarze wchodzą na lód