Watykan zajmie się diecezją tarnowską. Chodzi o pedofilię w Kościele

Watykan zajmie się diecezją tarnowską. Chodzi o pedofilię w Kościele
Autor: kisistvan77/cc0/pixabay Zawiadomienie do Watykanu przesłał Nuncjusz Apostolski w Polsce.

Watykan zajmie się przypadkami molestowania seksualnego nieletnich, których mieli dopuścić się kapłani diecezji tarnowskiej. Chodzi o sprawy dwóch księży: Stanisława P. opisanej przez ks. Tadeusza-Zaleskiego oraz Mariana W. opisanej przez portal Onet. Stolica Apostolska ma zbadać, czy w tych przypadkach nie doszło do zaniedbań ze strony kościelnych władz.

Nuncjusz Apostolski w Polsce abp. Salvatore Penacchio poinformował, że przekazał do Watykanu zawiadomienie dotyczące ewentualnych zaniedbań władz diecezji tarnowskiej w sprawie ks. Mariana W., który miał wielokrotnie doprowadzać małoletnich chłopców do innych czynności seksualnych. Prośbę w tej sprawie wystosował do nuncjusza dziennikarz portalu Onet, który w lutym opisał przypadek ks. Mariana W. Wobec kapłana diecezji tarnowskiej, wielokrotnie przenoszonego z parafii na parafię toczy się postępowanie zarówno przed sądem świeckim, jak i prowadzone przez watykańską Kongregację Nauki Wiary. Przez sąd może on zostać skazany na karę pozbawienia wolności, natomiast Stolica Apostolska może podjąć decyzje o usunięciu go ze stanu duchownego. Konsekwencje mogą spotkać również abpa Wiktora Skworca, obecnego metropolitę katowickiego, który w czasie gdy ks. Marian W. miał dokonywać przestępstw seksualnych stał na czele diecezji tarnowskiej.

Abp Skworc sam zwrócił się z prośbą do metropolity krakowskiego abpa Marka Jędraszewskiego o zawiadomienie Watykanu w sprawie ks. Stanisława P., który również miał molestować seksualnie nieletnich, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, gdzie został wysłany po tym, gdy do tarnowskiej kurii zaczęły wpływać skargi na jego zachowanie wobec dzieci. Hierarcha sam przyznał, że podjęte przez niego kilkanaście lat temu decyzje mogą być dzisiaj uznane za błędne. 

- Nie można wykluczyć, iż bardzo krótki czas, jaki upłynął od promulgacji nowych przepisów, i brak doświadczeń w dziedzinie ich stosowania mogły wpłynąć na podjętą ocenę sprawy, czy wiarygodności oskarżeń. W świetle aktualnej wiedzy i zebranych informacji dokonana 18 lat temu pierwotna ocena zdarzeń może być oceniona jako błędna - głosił komunikat katowickiej kurii wydany, po nagłośnieniu sprawy ks. Stanisława P. przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Kościół potrzebuje zmiany pokoleniowej [Super Raport]