Wierchomla Wielka. Dach budynku gospodarczego RUNĄŁ w jednej chwili. Widok, jak po trzęsieniu ziemi [ZDJĘCIA]

2021-03-29 11:16
Wierchomla Wielka. Budynek gospodarczy RUNĄŁ w jednej chwili. Widok, jak po trzęsieniu ziemi
Autor: PSP Nowy Sącz Na szczęście w momencie zawalenia się budynku nikogo w nim nie było.

W Wierchomli Wielkiej (gm. Piwniczna-Zdrój) runął dach budynku gospodarczego, doprowadzając do częściowego zawalenia się obiektu. Na szczęście w momencie zdarzenia nikt nie przebywał wewnątrz budynku, stąd nie było konieczności udzielania pomocy medycznej. Działania druhów z OSP Wierchomla Wielka polegały między innymi na rozebraniu uszkodzonej konstrukcji dachu oraz ściany bocznej przy użyciu wyciągarki samochodowej.

W Wierchomli Wielkiej runął dach budynku gospodarczego

Do zawalenia się dachu budynku gospodarczego w Wierchomli Wielkiej (gm. Piwniczna-Zdrój) doszło w sobotę, 27 marca około godz. 16.45. W obiekcie o konstrukcji drewniano-murowanej runęła jego drewniana część. Dach wpadł do środka budowli, natomiast ściana boczna niebezpiecznie odchyliła się w stronę budynku mieszkalnego stanowiąc dla niego zagrożenie. Na szczęście w momencie zdarzenia wewnątrz budynku nikogo nie było, stąd nie trzeba było udzielać pomocy medycznej. 

PRZECZYTAJ: Nowy Sącz. Złamali obostrzenia sanitarne w kościele? TO zobaczyli wierni podczas transmisji mszy

Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, rozebraniu uszkodzonej konstrukcji dachu oraz ściany bocznej przy użyciu wyciągarki samochodowej z OSP Wierchomla oraz pilarek do drewna. Na miejscu pojawił się również inspektor nadzoru budowlanego, który będzie prowadził dalsze czynności w tej sprawie. Po dokonaniu oceny stanu konstrukcji budynku zostanie podjęta decyzja, czy obiekt nadaje się do dalszego użytkowania, czy też trzeba będzie go w całości rozebrać. 

ZOBACZ: Koronawirus, 29 marca 2021. Ile jest nowych przypadków w poniedziałek? [Raport Ministerstwa Zdrowia z 29 marca woj. małopolskie]

Bełżyce pod Lublinem: europoseł rozbił swe luksusowe BMW. Spieszył się do rodziców?