Więzień zabarykadował się w celi i wziął zakładnika. Groził śmiercią innemu osadzonemu

2026-02-02 13:42

Jeden z osadzonych w tarnowskim więzieniu, 38-letni Konrad P., wpadł w furię i zaatakował współwięźnia, a następnie starł się z funkcjonariuszami Służby Więziennej. To był jednak dopiero początek horroru. Mężczyzna zabarykadował się w celi, biorąc za zakładnika innego osadzonego. Uzbrojony w odłamek szkła, groził, że poderżnie mu gardło, a następnie targnie się na własne życie.

Więzienie - zdjęcie ilustracyjne

i

Autor: Wygenerowane przez AI
  • 19 listopada 2024 roku w Zakładzie Karnym w Tarnowie osadzony Konrad P. pobił współwięźnia, a następnie zabarykadował się w celi, biorąc innego osadzonego za zakładnika i grożąc mu odłamkiem szkła.
  • Po kilkugodzinnych, nieudanych negocjacjach, do celi siłowo weszła Grupa Interwencyjna Służby Więziennej, która obezwładniła napastnika i uwolniła zakładnika.
  • Sąd Okręgowy w Tarnowie 26 stycznia 2026 r. skazał 38-latka na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Więzień zabarykadował się w celi. Na miejsce wezwano policyjnych negocjatorów i Grupę Interwencyjną

Dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się w Zakładzie Karnym w Tarnowie, miały swój początek 19 listopada 2024 roku. Jak informuje Prokuratura Rejonowa w Tarnowie, wszystko zaczęło się od ataku na współosadzonego. Konrad P. uderzył go pięścią w oko i nos.

Agresja osadzonego szybko przeniosła się na funkcjonariuszy Służby Więziennej. Mężczyzna znieważył jednego z nich, a drugiego próbował zaatakować fizycznie. Eskalacja nastąpiła, gdy Konrad P. dowiedział się, że za swoje zachowanie ma zostać doprowadzony do dyrektora zakładu karnego w celu wymierzenia mu kary dyscyplinarnej. Wtedy postanowił sięgnąć po najbardziej radykalne środki. W celu uniknięcia konsekwencji, zabarykadował się w celi, biorąc za zakładnika innego współwięźnia, Bartłomieja Cz.

Sytuacja stała się niezwykle groźna. Konrad P., trzymając w ręku niebezpieczne narzędzie w postaci ostrego odłamka szkła, zagroził, że poderżnie zakładnikowi gardło, a następnie odbierze sobie życie, jeśli ktokolwiek spróbuje siłą wejść do celi. Jak wynika z materiałów sprawy, osadzony postawił także konkretne żądania. Domagał się natychmiastowego przybycia na teren więzienia Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziego penitencjarnego oraz prokuratora.

Na miejsce wezwano policyjnych negocjatorów, którzy przez wiele godzin próbowali nakłonić mężczyznę do poddania się i uwolnienia zakładnika. Pertraktacje nie przyniosły jednak rezultatu. Wobec realnego zagrożenia dla życia Bartłomieja Cz., podjęto decyzję o przeprowadzeniu akcji siłowej. Do działania wkroczyła specjalna Grupa Interwencyjna Służby Więziennej, która obezwładniła napastnika i uwolniła zakładnika.

Sąd w Tarnowie wydał wyrok w sprawie Konrada P. Znamy wymiar kary

Finał sądowy tej sprawy miał miejsce 26 stycznia 2026 roku. Sąd Okręgowy w Tarnowie, po przeanalizowaniu materiału dowodowego, uznał Konrada P. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. W akcie oskarżenia znalazły się zarzuty dotyczące m.in. wzięcia i przetrzymywania zakładnika przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, naruszenia nietykalności i znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Co istotne, w toku postępowania ustalono, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu przestępstw, mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Sąd skazał Konrada P. na karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jak informuje Sąd Okręgowy w Tarnowie, wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Michał jest inwalidą, bo kolega skatował go nożycami i łopatą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki