- 11 stycznia do szpitala w Nowym Sączu trafiła 20-miesięczna Alia z ciężkimi obrażeniami, m.in. krwiakiem przymózgowym i złamaniami, wskazującymi na pobicie.
- Zarzut znęcania się usłyszeli matka dziewczynki, 22-letnia Julia, oraz jej partner Michał. Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące, ale nie przyznają się do winy.
- Według znajomych pary, dziecko było zaniedbywane i bite już wcześniej, a opiekunowie mieli problem z alkoholem i narkotykami. Sprawą zajmował się MOPS, do którego miały wpływać zgłoszenia.
- Prokuratura prowadzi śledztwo, by ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym to, czy do pobicia doszło w Nowym Sączu, czy w Jaśle, gdzie para przebywała z dzieckiem.
Koszmar 20-miesięcznej Alii. Matka i jej partner z zarzutami znęcania się
Sprawa wyszła na jaw 11 stycznia, kiedy to do Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu przywieziono niespełna dwuletnią dziewczynkę. Stan dziecka był na tyle poważny, że lekarze natychmiast powiadomili policję. Lista obrażeń była przerażająca: krwiak przymózgowy, złamanie żebra, złamana ręka oraz liczne zasinienia na całym ciele. Ze względu na ciężkie urazy, Alia została przetransportowana do specjalistycznej placówki – Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. W związku ze sprawą zatrzymano opiekunów dziecka: 22-letnią matkę Julię oraz jej partnera Michała. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zdecydował o zastosowaniu wobec obojga trzymiesięcznego aresztu.
Śledztwo w sprawie znęcania się nad dzieckiem prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu. – Śledztwo jest w trakcie. Prokurator oczekuje na uzyskanie dokumentacji medycznej z przebiegu całego procesu leczenia dziecka. Po uzyskaniu tej dokumentacji, poprosimy o opinię biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum – poinformował w rozmowie z portalem dts24.pl prokurator Bartosz Gorzula. Jak dodał, podejrzani nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Z informacji prokuratury wynika, że czynności procesowe prowadzone były również w Jaśle, gdzie para miała przebywać z dzieckiem tuż przed dramatycznymi wydarzeniami.
Polecany artykuł:
„Julia ćpała i piła nocami”. Znajomi pary ujawniają szokujące fakty
Jak opisuje portal dts24.pl, Alia to czwarte dziecko 22-letniej Julii. Trójka starszych dzieci została jej odebrana, gdy sama przebywała jeszcze w placówkach wychowawczych. Osoby z otoczenia pary rzucają nowe, wstrząsające światło na sprawę. Według nich, w domu, w którym wychowywała się Alia, miało regularnie dochodzić do libacji alkoholowych i zażywania narkotyków. – Kiedy dziewczynka płakała, Julia ją wyzywała, krzyczała na nią i biła ręką. Zgłaszałyśmy już wcześniej do MOPSu sytuację, żeby się lepiej tą sprawą zająć. Tego dramatu dziecka dałoby się uniknąć, gdyby była reakcja – mówi w rozmowie z dts24.pl znajoma pary, pragnąca zachować anonimowość.
Według jej relacji, Julia i Michał mieli oszukiwać asystenta rodziny i kuratora. W dni, kiedy spodziewali się kontroli, odgrywali rolę wzorowych opiekunów. Swój zły wygląd matka miała tłumaczyć zmęczeniem i niewyspaniem z powodu płaczu córki. Sprawą zajmuje się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Nowym Sączu, który podlega urzędowi miasta. Władze Nowego Sącza potwierdzają, że w ośrodku trwa wewnętrzna kontrola zlecona przez prezydenta.