Zmaltretowane dziecko w szpitalu. Matka i jej partner zatrzymani, a sąsiedzi mówią o wzorowej rodzinie

2026-01-13 12:33

Wstrząsające doniesienia z Nowego Sącza. 20-miesięczne dziecko z obrażeniami ciała trafiło do szpitala, a jego stan od razu wzbudził najgorsze podejrzenia lekarzy. Obrażenia wskazywały, że do ich powstania mogły przyczynić się osoby trzecie. Sprawą natychmiast zajęła się policja, która zatrzymała matkę dziecka oraz jej partnera. Co najbardziej szokuje w tej sprawie, to opinia sąsiadów, którzy w rozmowach ze śledczymi przedstawiali zatrzymaną parę jako „wzorową rodzinę”.

Zmaltretowane dziecko w szpitalu. Matka i jej partner zatrzymani

i

Autor: Pexels/ Pixabay.com
  • W Nowym Sączu małe dziecko trafiło do szpitala z obrażeniami, które według lekarzy mogły powstać w wyniku przemocy.
  • Policja zatrzymała matkę dziecka oraz jej partnera, a prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
  • Sąsiedzi pary są w szoku, ponieważ opisywali ją jako "wzorową rodzinę", chociaż w mieszkaniu dochodziło w przeszłości do interwencji.

Prokuratura zabrała głos w sprawie dramatu dziecka. Matka i jej partner zostali zatrzymani

Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy dziecko trafiło pod opiekę medyków. To właśnie ich czujność i profesjonalizm sprawiły, że o sprawie dowiedziały się organy ścigania. Jak informuje prokuratura, charakter obrażeń jednoznacznie sugerował, że nie powstały one w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Policjanci z Nowego Sącza bezzwłocznie podjęli działania, które doprowadziły do zatrzymania matki dziecka oraz jej partnera.

O szczegółach śledztwa poinformował prokurator rejonowy w Nowym Sączu, Bartosz Gorzula. – Obrażenia, które stwierdzili lekarze wskazywały na działanie innych osób. Policjanci zatrzymali matkę dziecka oraz jej partnera. Aktualnie planowane są czynności z tymi osobami, przesłuchiwani są także świadkowie – przekazał prokurator w rozmowie z Radiem ESKA.

Sąsiedzi w szoku po zatrzymaniu matki i jej partnera. Mówili o nich: „wzorowa rodzina”

Śledczy starają się teraz odtworzyć, co działo się w domu, w którym wychowywało się dziecko. Przesłuchiwani są świadkowie, głównie sąsiedzi, których zeznania rzucają na sprawę zaskakujące światło. Jak wynika z informacji prokuratury, nikt z otoczenia nie podejrzewał, że w tej rodzinie może dziać się coś złego. Wręcz przeciwnie, byli postrzegani jako przykładni i bezproblemowi. – W relacjach sąsiadów ta rodzina jest przedstawiana jako wzorowa – dodał prokurator Gorzula, cytowany przez Radio ESKA.

Mimo pozytywnej opinii sąsiadów, śledczy dotarli do informacji, że w przeszłości w mieszkaniu dochodziło do interwencji. Ich charakter jest obecnie ustalany.

Za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

Super Express Google News
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad dziećmi powinny być wyższe?
Protest przeciwko Strefie Czystego Transportu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki