- Do szpitala w Nowym Sączu trafiło 20-miesięczne dziecko z licznymi obrażeniami, m.in. czaszki i kończyn.
- Lekarze, podejrzewając znęcanie się nad małoletnim, powiadomili policję. Dziecko zostało przetransportowane do specjalistycznego szpitala w Krakowie-Prokocimiu.
- Okoliczności zdarzenia bada policja pod nadzorem prokuratury. W przypadku potwierdzenia zarzutów, opiekunom grożą poważne konsekwencje karne.
Dramat w Nowym Sączu. 20-miesięczne dziecko z obrażeniami głowy i brzuszka
Do koszmarnych scen doszło w Nowym Sączu. Jak informuje lokalny portal miastoNS.pl, do Sądeckiego Szpitala Specjalistycznego rodzice przywieźli swoje 20-miesięczne dziecko. Jego stan od razu wzbudził skrajny niepokój lekarzy. Wstępne badania ujawniły makabryczną prawdę – dziecko miało liczne obrażenia na całym ciele. Stwierdzono między innymi poważny uraz czaszki, obrażenia w okolicy brzuszka oraz na rączkach. Taki obraz kliniczny nie pozostawiał złudzeń. Medycy, mając uzasadnione podejrzenie, że dziecku stała się krzywda z rąk osób trzecich.
Sprawę potwierdziła w rozmowie z Radiem ESKA rzeczniczka sądeckiego szpitala. - Po przyjęciu na szpitalny oddział ratunkowy, personel medyczny stwierdził u dziecka urazy czaszki, urazy kończyn. Zaistniało podejrzenie dziecka maltretowanego. W związku z tym nasz personel poinformował organy ścigania – przekazała Agnieszka Zelek, rzeczniczka prasowa Szpital Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.
Szpital w Nowym Sączu zawiadomił policję. Dziecko trafiło do specjalistycznej placówki
Decyzje zapadały błyskawicznie. Stan dziecka był na tyle poważny, że wymagało ono specjalistycznej opieki na najwyższym poziomie. Jeszcze tego samego wieczoru zapadła decyzja o transporcie maluszka śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.
Równolegle do walki o zdrowie dziecka, swoje działania rozpoczęły służby. Zawiadomienie ze szpitala uruchomiło policyjną machinę. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratury wszczęli postępowanie w sprawie podejrzenia znęcania się nad osobą małoletnią. Na tym etapie śledczy nie udzielają szczegółowych informacji, jednak wiadomo, że badane są wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do tak poważnych obrażeń u zaledwie 20-miesięcznego dziecka.
Zgodnie z kodeksem karnym, za znęcanie się nad małoletnim grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli jednak następstwem czynu jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawca podlega karze od roku do nawet 10 lat więzienia.