Na Kongres Kobiet, który odbył się w ostatnią niedzielę (6 września) w sali na toruńskich Jordankach, nasz dziennikarz poszedł nie z obowiązku, lecz z ogromnej ciekawości. Zastanawiał się, o czym w 2026 roku feministki – bo to one zorganizowały Kongres Kobiet – mogą jeszcze dyskutować.
Razem z naszym dziennikarzem drzwi wejściowe przekraczała Dagmara Zielińska, wiceprezydent Torunia. Nasz dziennikarz, wiedząc, że pani prezydent jest mamą bliźniaków, zadał jej pytanie: kto został w domu z dziećmi?
– Mąż – odpowiedziała pani prezydent.
Senator Bober i jego „Mam Talent”
Kongres rozpoczął się od oficjalnych wystąpień. Nie wiadomo, dlaczego kilka słów do niemal tysiąca kobiet postanowił powiedzieć senator Ryszard Bober. Pewnie nikt do tej pory nie wiedział, że temu politykowi PSL marzy się udział w programie „Mam Talent”.
Pan senator ze sceny zaśpiewał kilka wersów słynnej piosenki Jana Kiepury „Brunetki, blondynki”:
„Ja wszystkie was, dziewczynki, całować chcę”.
Gdy pan senator zszedł ze sceny, wiadomo już było, że został „gwiazdką” kongresu. Okazało się, że jego sceniczny występ stał się później jednym z tematów rozmów w kuluarach. Nie wszystkim kobietom śpiew senatora przypadł do gustu.
Czarownic nie było
W budynku na Jordankach, mimo że nasz dziennikarz szukał czarownicy, żadnej nie znalazł. Mało tego – żadna z kobiet nie mówiła tak, jak bohaterki „Seksmisji”, które w filmie przekonywały, że „Samiec, twój wróg”.
Panie na scenie mówiły za to o swoich trudnych doświadczeniach związanych z chorobami, które dotykają kobiet, oraz o tym, jak sobie z nimi radzą.
Jedna z prelegentek wielokrotnie apelowała, aby dwa dni po zakończeniu miesiączki regularnie badać swoje piersi.
Nasz dziennikarz po raz pierwszy usłyszał również o lipodermii. To choroba, która dotyka niemal wyłącznie kobiet i objawia się nieproporcjonalnym gromadzeniem tkanki tłuszczowej, przede wszystkim w kończynach dolnych. Może powodować ból, obrzęki i problemy z poruszaniem się. Jak przekazano podczas kongresu, lipodemia może dotyczyć około 10 procent kobiet.
Profesor mówił o stresie i śnie
Sławomir Czachowski, profesor UMK, mówił natomiast o stresie oraz o tym, jak ważny dla życia i zdrowia każdego człowieka jest dobry sen.
Największą gwiazdą kongresu został jednak ginekolog Maciej W. Socha, profesor UMK i ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. To, co zrobił na scenie, było doskonałym stand-upem. Z jedną różnicą: zamiast żartów pojawiły się konkretne przykłady medyczne, a przede wszystkim wiedza dotycząca zdrowia kobiet.
Profesor apelował do kobiet, aby po ustaniu miesiączkowania rozważały stosowanie hormonów, które – jak przekonywał – mogą poprawić jakość życia w okresie menopauzy.