Jak informuje „Gazeta Pomorska”, do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 19 stycznia około godziny 00.30 w Nowej Wsi Królewskiej (gmina Płużnica). W domu jednorodzinnym podzielonym na trzy mieszkania doszło do wybuchu. Na miejsce natychmiast skierowano aż 8 zastępów straży pożarnej, ponieważ początkowo nie było wiadomo, czy nie doszło do eksplozji gazu.
Zgłoszenie wpłynęło do nas około wpół do pierwszej w nocy. Dostaliśmy informację o wybuchu w jednym z budynków mieszkalnych w Nowej Wsi Królewskiej. Wysłano aż 8 zastępów straży, ponieważ nie wiadomo było dokładnie, do jakiego wybuchu doszło. Mógł to być na przykład wybuch gazu – poinformował „Gazetę Pomorską” bryg. Piotr Rogowski, oficer prasowy KPP w Wąbrzeźnie.
Po przybyciu na miejsce okazało się, że w jednym z mieszkań eksplodował piec z płaszczem wodnym. Choć na szczęście nie wybuchł pożar, siła eksplozji była ogromna. Wybuch wypchnął ściany działowe, a cegły jednej z nich runęły wprost na dziecięce łóżeczko. W środku spało 3-miesięczne niemowlę.
Trzymiesięczne dziecko, jego matka oraz 42-letni mężczyzna zostali ewakuowani z mieszkania i oddani pod opiekę służb ratunkowych. Przewieziono ich do szpitala. Pozostałe osoby znajdujące się w budynku także musiały zostać ewakuowane. Budynek został wyłączony z użytku przez nadzór budowlany i nie nadaje się do użytku – mówił bryg. Rogowski.
Działania strażaków trwały ponad dwie godziny. Służby zabezpieczyły obiekt i sprawdziły, czy nie ma kolejnych zagrożeń. Policja z Komendy Powiatowej w Wąbrzeźnie bada teraz dokładne okoliczności wybuchu.
Mieszkańcy budynku znaleźli schronienie u sąsiadów, a lokalna społeczność już angażuje się w pomoc poszkodowanym rodzinom. To kolejny dramatyczny przykład na to, jak niebezpieczne mogą być urządzenia grzewcze w sezonie zimowym.