Spis treści
Anna Matuszewicz bezkonkurencyjna podczas Halowych Mistrzostw Polski w Toruniu
Toruń w 2026 roku staje się prawdziwym centrum światowej lekkoatletyki. Miasto z powodzeniem zorganizowało już zawody Copernicus Cup oraz Halowe Mistrzostwa Polski, a przed nim największe wyzwanie sezonu - Halowe Mistrzostwa Świata. Lokalne zmagania przyniosły kolejny złoty medal Annie Matuszewicz. Reprezentantka gospodarzy w skoku w dal nie dała szans przeciwniczkom, pokonując przy okazji infekcję, z którą się zmagała. Złoto dał jej wynik 6,59m. Teraz uwaga Polki skupia się na zbliżających się marcowych zawodach.
"Bardzo się cieszę, ponieważ trzeci raz obroniłam tytuł mistrzyni Polski, więc jest to na pewno duży sukces. Wynik na pewno odbiegał od tego, na co jestem przygotowana i było widać na samym konkursie, że można było uzyskać troszeczkę lepszy"
- przyznała Anna Matuszewicz w wywiadzie dla Radia ESKA Toruń.
"Przeziębienie dawało się mocno we znaki. Troszeczkę się stresowałam i cieszę się po prostu, że ten złoty medal został obroniony. Wynik zostawiam sobie do poprawy na mistrzostwa świata"
- podsumowała swój występ 23-latka.
Przygotowania Anny Matuszewicz do Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu
Na szczęście problemy zdrowotne ustąpiły i Matuszewicz może w pełni skoncentrować się na przygotowaniach do Halowych Mistrzostw Świata, które odbędą się w dniach 20-22 lutego 2026 roku. Reprezentantka kraju przyznała, że kwestie szkoleniowe całkowicie powierzyła trenerowi Jackowi Butkiewiczowi, a sama posłusznie wykonuje jego zalecenia. Jak wyjawiła, systematyczny trening siłowy, w tym zwiększenie obciążeń, przełożył się na poprawę dynamiki, co jest zauważalne zarówno na rozbiegu, jak i podczas startu.
Cały cykl przygotowań do światowego czempionatu Matuszewicz realizuje w Toruniu, gdzie zaplanowała również zgrupowanie.
"Nie ma sensu wyjeżdżać, skoro mistrzostwa są na tutejszej hali. Bardzo lubiłam skakać w Toruniu. Wierzę, że mój rekord życiowy wróci do Torunia po chwili obecności w Gorzowie"
- dodała z uśmiechem polska zawodniczka.
"Widać, że tartan został wymieniony, jest szybki. Wyniki też to pokazują, więc tylko wypatrywać tych mistrzostw. Każdy sportowiec chce wystartować na docelowej imprezie w szczytowej formie z season bestem lub rekordem życiowym. Ja również bym tak chciała"
- zaznaczyła Anna Matuszewicz.
Lekkoatletka liczy na to, że w toruńskiej hali znów będzie mogła liczyć na głośne wsparcie fanów.
"Mistrzostwa będą super, na pewno będą świetne wyniki, więc tutaj kibicowanie jak najbardziej wskazane"
- zakończyła rozmowę z Radiem ESKA Toruń.