Spis treści
Żużel: Jan Ząbik przed rewanżowym finałem Betard Sparta Wrocław - PRES Toruń
Pierwsze finałowe starcie PGE Ekstraligi ułożyło się doskonale dla PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Zawodnicy z Torunia triumfowali wynikiem 55:35 i mają ogromne szanse na końcowy sukces. Ekipie Piotra Barona nie zaszkodził nawet padający deszcz, przez który trzeba było opóźnić start meczu. Obecnie drużyny szykują się do rewanżu we Wrocławiu. Optymizmu przed tym spotkaniem nie kryje utytułowany trener Jan Ząbik.
- Nam potrzeba 36 punktów, a resztę niech wezmą oni, tak na pocieszenie
- uśmiecha się Ząbik w wypowiedzi dla Radia ESKA Toruń.
– Jestem spokojny o to, że chłopacy sobie poradzą. Przygotowujemy się jak do każdego meczu i to wyjdzie tylko na plus. Na pewno będzie walka, ponieważ rywale nie będą chcieli tego oddać tak po prostu. Każdy wyścig będzie ważny. W razie czego mamy dużo rezerw. Nie musimy patrzeć, czy oni zwyciężą, trzeba po prostu obronić przewagę
- ocenia szkoleniowiec i radny Torunia.
Według trenera juniorzy pierwszej drużyny przykładają się do treningów, co przekłada się na coraz lepsze starty w meczach ligowych. Obecnie Jan Ząbik skupia się na pracy z adeptami na mini torze. To właśnie z młodymi zawodnikami pojedzie w nadchodzącą niedzielę do Rybnika.
– Tam będę oglądał mecz. Życzę naszym wszystkiego najlepszego
– dodaje 80-letni szkoleniowiec.
Drugie starcie finałowe PGE Ekstraligi odbędzie się 4 października na wrocławskim Stadionie Olimpijskim. Start pierwszego biegu zaplanowano na 19:30. Jeśli w dwumeczu padnie remis, to Betard Sparta Wrocław zdobędzie złoty medal, ponieważ wygrała rundę zasadniczą.
Kibice z Torunia pewni swego. Niektórzy typują nawet wygraną!
W Kujawsko-Pomorskiej Arenie przy ul. Bema w Toruniu zorganizowana zostanie specjalna strefa kibica. To właśnie tam sympatycy żużla będą mogli śledzić decydujący pojedynek. Pula 5 tysięcy darmowych biletów zniknęła w bardzo krótkim czasie. Reporterka Radia ESKA Toruń, Maria Nowak, rozmawiała z pełnymi nadziei fanami.
– Zwycięstwo, tylko zwycięstwo, tak trzeba myśleć. Nie możemy tam jechać po to, aby bronić przewagi. Na pewno PRES Toruń wygra, choć nie taką dużą różnicą jak u nas
– usłyszała od kibiców dziennikarka Radia Eska.
Jeden z fanów typuje nawet wygraną PRES Toruń w stosunku 48:42. Dokładnie taki wynik padł w półfinale w Lublinie.