Bayersystem GKM Grudziądz - Betard Sparta Wrocław 48:42
Bayersystem GKM Grudziądz - 48
- 9. Michael Jepsen Jensen - 10+1 (2,3,2,2,1*)
- 10. Kacper Szarszewski - ns (-,-,-,-)
- 11. Maksym Drabik - 9+3 (1*,3,1*,1*,3)
- 12. Max Fricke - 6 (3,1,2,0,0)
- 13. Wadim Tarasienko - 9+1 (1,3,1,2*,2)
- 14. Bastian Pedersen - 8 (2,3,0,0,3)
- 15. Kevin Małkiewicz - 6+2 (0,2*,2*,0,2)
- 16. Jan Przanowski - ns
Betard Sparta Wrocław - 42
- 1. Brady Kurtz - 10 (3,1,3,1,2)
- 2. Daniel Bewley - 5+1 (0,0,1,3,1*)
- 3. Bartłomiej Kowalski - 0 (0,0,-,0)
- 4. Maciej Janowski - 8+1 (1,2,2*,3,0)
- 5. Artiom Łaguta - 14 (2,2,3,3,1,3)
- 6. Marcel Kowolik - 3 (3,0,0)
- 7. Mikkel Andersen - 2+1 (1,1*,0)
- 8. Nikodem Mikołajczyk - ns
Bieg po biegu:
- 1. (66,04) Kurtz, Jepsen Jensen, Drabik, Kowalski - 3:3 - (3:3)
- 2. (67,55) Kowolik, Pedersen, Andersen, Małkiewicz - 2:4 - (5:7)
- 3. (66,39) Fricke, Łaguta, Tarasienko, Bewley - 4:2 - (9:9)
- 4. (66,89) Pedersen, Małkiewicz, Janowski, Kowolik - 5:1 - (14:10)
- 5. (66,54) Drabik, Janowski, Fricke, Kowalski - 4:2 - (18:12)
- 6. (66,27) Tarasienko, Małkiewicz, Kurtz, Bewley - 5:1 - (23:13)
- 7. (65,91) Jepsen Jensen, Łaguta, Andersen, Małkiewicz - 3:3 - (26:16)
- 8. (66,66) Łaguta, Janowski, Tarasienko, Pedersen - 1:5 - (27:21)
- 9. (66,40) Kurtz, Jepsen Jensen, Bewley, Pedersen - 2:4 - (29:25)
- 10. (66,17) Łaguta, Fricke, Drabik, Kowolik - 3:3 - (32:28)
- 11. (65,96) Janowski, Jepsen Jensen, Kurtz, Fricke - 2:4 - (34:32)
- 12. (65,80) Bewley, Małkiewicz, Drabik, Andersen - 3:3 - (37:35)
- 13. (66,24) Pedersen, Tarasienko, Łaguta, Kowalski - 5:1 - (42:36)
- 14. (66,25) Drabik, Kurtz, Bewley, Fricke - 3:3 - (45:39)
- 15. (65,65) Łaguta, Tarasienko, Jepsen Jensen, Janowski - 3:3 - (48:42)
Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Paweł Stangret
Bastian Pedersen bohaterem w Grudziądzu! GKM lepszy od faworyta
W miniony czwartek GKM w imponującym stylu nadrabiał zaległości. Ekipa z Grudziądza pokonała na wyjeździe Stelmet Falubaz Zielona Góra i puściła w niepamięć nieudany mecz z gorzowską Stalą. W niedzielny wieczór było jeszcze lepiej. Zespół Roberta Kościechy od 4. biegu prowadził z Betard Spartą Wrocław i mimo perturbacji w trzeciej serii, zdołał przechytrzyć jednego z głównych kandydatów do złotego medalu DMP.
Duża w tym zasługa Bastiana Pedersena. Duńczyk we wtorek skończy 20 lat i najprawdopodobniej postanowił sam sobie robić prezenty. Najpierw świetnie spisał się w Winnym Grodzie, a przy Hallera 4 zostawił za plecami m.in. Artioma Łagutę i Macieja Janowskiego. Rosjanina z polskim paszportem bratanek Nickiego Pedersena pokonał w wyścigu nr 13. Wówczas nastolatek z kraju Hamleta tworzył duet z Tarasienką, a Łaguta z Bartłomiejem Kowalskim. Efekt? 5:1 dla GKM-u i 42:36 przed wyścigami nominowanymi. Kibice głośno oklaskiwali zagranicznego juniora "Gołębi"!
Bieg nr 14 to brak rezerwy taktycznej ze strony Piotra Protasiewicza. "Pepe" postawił na Dana Bewleya, który wygrał wyścig nr 12 z najlepszym czasem dnia. Brytyjczyk miał jeden przebłysk, ale poza tym, tego dnia nie może zaliczyć do udanych. - Gdybym miał podjąć decyzję jeszcze raz, zrobiłbym tak samo - powiedział "Super Expressowi" Protasiewicz.
Menedżer Betard Sparty nie postawił na pierwszym polu np. Macieja Janowskiego, a cały wyścig skończył się rozczarowującym dla przyjezdnych remisem 3:3. Brady Kurtz (jechał tego dnia w kratkę) i Bewley obejrzeli plecy Maksyma Drabika, który zrehabilitował się za nieudany mecz z Gorzowianami.
- Chyba jeszcze nie dotarło do mnie, że udało się pokonać drużynę z Wrocławia, która według mnie na tę chwilę jest najlepszą drużyną w PGE Ekstralidze. Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa, mamy dobry tydzień, gdyż wcześniej udało się wygrać w Zielonej Górze - podsumował trener Robert Kościecha w rozmowie z "SE".
Polecany artykuł: