Paulina F. (33 l.) mieszka w niewielkim mieszkaniu wraz z dwójką małych dzieci. Kobieta była również w ciąży. W związku ze sprawą dotyczącą płodu odnalezionego w zamrażarce została zatrzymana przez policję. Po złożeniu wyjaśnień została zwolniona do domu.
Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem odpowiedzialność karną za przeprowadzenie aborcji ponosi osoba, która ją wykonuje, pomaga w jej wykonaniu lub do niej nakłania. Jeżeli jednak śledczy ustalą, że dziecko żyło po zażyciu środków farmakologicznych, kwalifikacja prawna czynu może ulec zmianie. Ostateczna ocena będzie należała do prokuratury i sądu.
Nasi dziennikarze skontaktowali się z Pauliną F., pytając o okoliczności tej sprawy. Kobieta nie chciała rozmawiać. Jej partner przebywa obecnie w zakładzie karnym. Jak ustalili nasi dziennikarze, do tej pory Paulina F. nie miała ograniczonej władzy rodzicielskiej ani ustanowionego kuratora. Teraz ma się to zmienić.
Jak poinformowała nas sędzia Natalia Dąbrowska, prezes Sądu Rejonowego, w sprawie Pauliny F. oraz jej dzieci wszczęto postępowanie.
Przypomnijmy oświadczenie Rzecznika Praw Dziecka:
"W Wąbrzeźnie doszło do tragicznej śmierci dziecka. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez właściwe służby przy udziale Rzecznika Praw Dziecka. Rzecznik monitoruje również sytuację rodzeństwa, czuwa nad jego bezpieczeństwem i dąży do pełnego wyjaśnienia tej sprawy.
Sprawa wpłynęła do Biura Rzecznika Praw Dziecka 8 czerwca 2026 r. późnym popołudniem. Jeszcze tego samego dnia Monika Horna-Cieślak objęła ją osobistym nadzorem: wystąpiła z zapytaniami do prokuratury, sądu rodzinnego, ośrodka pomocy społecznej oraz zakładu karnego, a także zgłosiła udział w postępowaniu rodzinnym."