Krzysztof Lewandowski w meczu Apatora

i

Autor: Róża Koźlikowska - @FotRose / Zdjęcie ilustracyjne Żużel. Apator - Unia Leszno: Składy, zapowiedź meczu 9. kolejki PGE Ekstraligi

Krzysztof Lewandowski z toruńskiego Apatora został bez motorów. Trwa postępowanie

Ważne ogniwo toruńskiego Apatora w niedzielnym (17.07.2022) meczu ze Stalą Gorzów nie będzie miało na czym jechać. Krzysztof Lewandowski z dnia na dzień został bez motorów i silników. Jego rodzice w tej sprawie złożyli zawiadomienie o przestępstwie. Osoba, która zabrała motory i silniki zapewniła stróżów prawa, że miała do tego prawo, bo Lewandowski nie oddaje jej część swoich pieniędzy, które otrzymuje za zdobyte punkty.

Takiego skandalu w Polskim żużlu jeszcze nie było. Młody zawodnik toruńskiego Apatora w niedzielnym bardzo ważnym meczu ze Stalą z Gorzowa nie będzie miał na czym pojechać. Bez punktów zdolnego juniora zwycięstwo Apatora w niedzielnym arcyważnym meczu, który ma zostać rozegrany 17 lipca urasta do rangi mission impossible.

Czytaj też: Żużel. Apator Toruń - Stal Gorzów: Składy, zapowiedź meczu 12. kolejka PGE Ekstraligi

Jak ustalili nasi dziennikarze, motorami Lewandowskiego zajmuje się obecnie toruńska policja.

- 11 lipca do nas przyszli jego pełnomocnicy. On nie mógł złożyć zawiadomienia, bo jest nieletni. Rodzice poinformowali nas, że ich syn został okradziony. Chodzi o dwa motory, silniki, przekładki narzędzia i wiele jeszcze innych rzeczy. Swoje straty wycenili na kwotę 100 tysięcy złotych - mówi nam jeden z toruńskich policjantów. Dwa dni później na komendę przyjechała osoba, która zabrała motory Lewandowskiemu.

- Ta osoba powiedziała nam, że jak Lewandowski był młody, to ona mu pomagała. Mówiła, że mieli umowę. Teraz Lewandowski zaczął zdobywać punkty w Ekstralidze. Osoba, która do nas przyszła powiedziała, że Lewandowski powinien pieniędzmi za zdobyte punkty w Ekstralidze się z nią podzielić. Mówiła, że Lewandowski ma jej płacić. Zapewniła nas, że motory są jego - dodaje.

Sprawa nie jest prosta, bo według naszych nieoficjalnych informacji ramy do motorów nie są Lewandowskiego. Według naszych informacji, silniki mają być Lewandowskiego. Obie strony konfliktu kopie dokumentów przekazały stróżom prawa.

- W sprawie, o którą pan pyta zostało wszczęte postępowanie. Postępowanie jest w sprawie. Do tej pory nikomu nie zostały postawione zarzuty - mówi nam aspirant Wojciech Chrostowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Czytaj też: Żużel. Stal - Apator: Wielkie emocje na Jancarzu! Zmarzlik i Woźniak wyszarpali triumf [Relacja]

Sonda
Od jak dawna jesteś fanem żużla?
Rozczarowani żużlowcy po nieudanym GP Warszawy
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE