Spis treści
Kuracjusz opisał pobyt w Ciechocinku
Swoimi spostrzeżeniami kuracjusz podzielił się na jednej z grup na Facebooku. Jak wynika z jego relacji, największe zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim standardu pokoi oraz wyżywienia. Mężczyzna zwracał uwagę m.in. na stan części wspólnych oraz możliwość odpoczynku w pokoju podczas upalnych dni.
Nie oznacza to jednak, że cały pobyt ocenił negatywnie. W swojej relacji wskazał również elementy, które przypadły mu do gustu, przede wszystkim związane z zabiegami i pracą personelu.
Przebywam obecnie w sanatorium w Ciechocinku [...]. Obiekt lata świetności ma dawno za sobą. Ładnie jest tylko w recepcji. Pobyt na NFZ, pokoje różne od małych klitek po trochę większe. W większości pokoi jak i na wszystkich korytarzach stara, zniszczona, śmierdząca wykładzina dywanowa. Podczas minionych upałów, pokoju nie szło przewietrzyć. A wentylatorów do wypożyczenia nie ma. Wyjścia na balkony zabite deskami [...] - czytamy na grupie Sanatoria prywatne i NFZ na Facebooku.
Nie wszystko ocenił źle
Relacja kuracjusza nie była jednak wyłącznie krytyczna - pozytywnie wypowiadał się o bazie zabiegowej. Zwrócił uwagę, że zabiegi można wykonywać na miejscu, bez konieczności przemieszczania się pomiędzy różnymi obiektami. Dobrze ocenił również osoby odpowiedzialne za ich wykonywanie.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Mapa wymierania Polski. Tu będzie największy spadek ludności [LISTA]
Sanatoria to nie tylko odpoczynek
Co ciekawe, choć wyjazd do uzdrowiska kojarzy się przede wszystkim z odpoczynkiem i rehabilitacją, to okazuje się, że kuracjusze, będący na miejscu, mają też wiele innych atrakcji. Jedną - w tym najbardziej popularną - są dancingi. Właśnie na takich imprezach kuracjusze poznają się nawzajem i zawiązują przyjaźnie, a nawet relacje romantyczne. O tym, co dzieję się w uzdrowiskach pisaliśmy m.in. tutaj: Usłyszał rozmowę kuracjuszek jadących do Ciechocinka. Był w szoku