Makabryczne odkrycie nad Wisłą
Jak poinformowała 13 marca oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Aleksandrowie Kujawskim, asp. szt. Marta Białkowska‑Błachowicz, przy ulicy Lipnowskiej, w sąsiedztwie przystani wędkarskiej w Ciechocinku, przypadkowy przechodzień zauważył dryfujące w rzece ciało. Natychmiast powiadomił policję i straż pożarną. Zwłoki z wody wyłowili strażacy.
Jak podała Gazeta Pomorska, przy zwłokach znaleziono prawo jazdy na norweskie nazwisko. To był trop, który pozwolił śledczym ustalić tożsamość ofiary.
Od razu powiadomiono Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji w Komendzie Głównej Policji. Policjanci skontaktowali się ze stroną norweską i w ten sposób udało się dotrzeć do kobiety, matki mężczyzny – powiedział Gazecie Pomorskiej Mariusz Ciechanowski, prokurator rejonowy w Aleksandrowie Kujawskim.
Z Norwegii uzyskano materiał genetyczny kobiety, który pozwolił potwierdzić tożsamość zaginionego.
Wyniki takich badań dają zazwyczaj 99% pewności – dodał prokurator Ciechanowski.
Śledztwo trwa
Prokuratura czeka na oficjalną opinię biegłego patomorfologa, która ma pomóc ustalić przyczynę śmierci. Śledczy zwrócili się również do policji o dokumentację dotyczącą poszukiwań zaginionego mężczyzny.
Wiemy, że poszukiwania prowadzili policjanci z Komisariatu Kolejowego w Warszawie. Chcemy poznać szczegóły tych poszukiwań, żeby ustalić, co dokładnie się wydarzyło – wyjaśnia prokurator Ciechanowski.