Dramat przy przystanku w Toruniu. Irena upadła na tory. Motorniczy wciągnął ją pod tramwaj

2026-05-20 11:31

Policjanci z Torunia zwrócili się z prośbą o pomoc w sprawie z 2025 roku. Chodzi o wypadek, w wyniku którego kobieta doznała obrażeń ciała. Pasażerka komunikacji miejskiej upadła na torowisko. Motorniczy tramwaju rozpoczął jazdę w kierunku przystanku „Sąd Rejonowy”, wciągając kobietę pod tramwaj. Mundurowi szukają świadka opisywanych wydarzeń.

Policjanci proszą o pomoc w sprawie wypadku na torach w Toruniu

i

Autor: Super Express (2) Policjanci proszą o pomoc w sprawie wypadku na torach w Toruniu

Toruń: Wypadek z września 2025 roku. Policja szuka świadka

Dlaczego dopiero teraz policjanci z Torunia zwrócili się o pomoc w sprawie wypadku z 12 września 2025 roku? - W tramwaju znajdował się mężczyzna w wieku 25-30 lat ubrany w koszulkę z krótkim rękawem koloru czarnego, krótkie spodenki, który miał założone duże, czarne słuchawki na uszach. Mężczyzna proszony jest o zgłoszenie się do Komisariatu Policji Toruń Śródmieście celem przesłuchania w charakterze świadka - apelują funkcjonariusze w specjalnym komunikacie. Mundurowi są przekonani, że rozmowa z mężczyzną może się przyczynić do dokonania przełomu w sprawie. 

- Ponadto osoby, które były bezpośrednimi świadkami tego zdarzenia, albo osoby posiadające informację na temat danych osobowych i teleadresowych do w/w mężczyzny proszone są o kontakt z funkcjonariuszami z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komisariatu Policji Toruń Śródmieście pod numerem tel. 47 745 23 54 lub 47 754 24 40, email: dyż[email protected] - apelują przedstawiciele KMP w Toruniu.

Dramatyczne okoliczności wypadku. Motorniczy wciągnął kobietę pod tramwaj

Okoliczności wspominanego zdarzenia przerażają do tej pory. Szczegóły przypomniał policjant z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - 12 września 2025 roku około godziny 13:24 w Toruniu ul. Przy Kaszowniku 9-15, gdzie jedna z pasażerek wysiadając z tramwaju linii nr 4 upadła na torowisko, po czym motorniczy tramwaju rozpoczął jazdę w kierunku Przystanku „Sąd Rejonowy” wciągając kobietę pod tramwaj na skutek czego doznała ona obrażeń ciała - wyjaśnił mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki.

Wstępne ustalenia wskazywały, że 83-letnia seniorka znalazła się w "martwym punkcie" i motorniczy nie widział poszkodowanej. Na miejscu interweniowali strażacy, medycy i policjanci. Pani Irena przeżyła. Lekarze wykonali kawał znakomitej roboty. Rodzina seniorki ma żal do MZK. - Zabrakło tych najprostszych słów: "przykro nam". Rozumiemy to, że motorniczy tramwaju nie zrobił przecież niczego specjalnie. Mówiliśmy o tym już głośno do prasy. Po kilku miesiącach od wypadku dopiero zdecydowaliśmy się skorzystać z pomocy prawnika i formalnie wystąpić do ubezpieczyciela MZK o odszkodowanie i zadośćuczynienie za cierpienie - powiedziała "Nowościom" pani Mariola, córka 83-latki.

Sprawę prowadzi Prokuratura Toruń Centrum Zachód. Do 20 maja 2026 roku nikt nie usłyszał zarzutów. Ubezpieczyciel uzależnia swoją decyzję od finału postępowania. 

Testy do policji Multi Select 2023. Sprawdź, czy możesz zostać policjantem - cz. III
Pytanie 1 z 10
Chętnie czytam czasopisma techniczne
6-latek bawił się na torach. Potem przejechał pociąg. Policja pokazała szokujące nagranie z 4:30

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki