Aktorka nie szczędzi gorzkich słów pod adresem "Królowej przetrwania"
Dorota Naruszewicz bardzo krytycznie wypowiedziała się na temat programu "Królowa Przetrwania".
To nie jest zwykły program. To machina, która celowo niszczy kobiety na wizji - bo płaczące, upokorzone i skłócone ze sobą lepiej się ogląda. Im większy dramat, tym więcej kliknięć. Im większe upokorzenie, tym lepszy viral
- napisała Dorota Naruszewicz na Instagramie.
Aktorka twierdzi, że w programie na centymetr czuć psychologicznie opracowane mechanizmy - jak skłócić, podkręcić emocje, napuścić jedne na drugie i doprowadzić uczestniczki do granicy wytrzymałości. Wszystko po to, żeby powstał mocny viral.
Nie przegap: 54-letnia Beata z "Klanu" odsłoniła całe nogi! Widok ścina... z nóg. "Boskie ciało w ludzkiej postaci"
Aktorka zadaje też inne pytanie - o męską wersję "Królowej przetrwania".
Czy tylko mnie zastanawia, że cały ten format opiera się wyłącznie na kobiecej obsadzie? Nie ma wersji męskiej. Nie ma "Samców puszczy", "Twardzieli przetrwania". Nope. Ciekawe, nie? Że w trzeciej dekadzie XXI wieku oferuje się rozrywkę opartą na publicznym upokarzaniu kobiet, zawstydzaniu ich, podkręcaniu konfliktów i obserwowaniu, która pierwsza psychicznie pęknie?
Ocena urody przed testem z wiedzy
Najbardziej zirytowała ją jedna konkretna scena. Przed konkursem wiedzy uczestniczki musiały wzajemnie oceniać swój wygląd i wyliczać, która z nich poddała się jakim zabiegom medycyny estetycznym.
"Ikonicznym" momentem była pseudo-intelektualna konkurencja poprzedzona wzajemnym ocenianiem się uczestniczek i wyliczaniem, która z kobiet jakim zabiegom medycyny estetycznej poddała się. Wszystko to zostało ustawione w niezwykle żenującym i upokarzającym kontekście "testu na wiedzę".
- napisała. Do tego, jak wylicza, doszło tarzanie w błocie, kisielu i wąchanie zwierzęcych odchodów. Wszystko podane jako rozrywka.
Uczestniczki "Królowej przetrwania" są bez winy
Dorota Naruszewicz zaznacza wyraźnie: uczestniczek nie ocenia.
Szokuje mnie ,zawstydza i żenuje fakt że jest przyzwolenie na taki format, że jest zapotrzebowanie aby z kobiecego upokorzenia robić produkt medialny i nabijać kasę.
Finał "Królowej Przetrwania" już dziś, w środę 20 maja. Aktorka napisała krótko: "Ja pas".