Morze łez po śmierci Zuzanny i jej dzieci. Sąsiedzi z trudem dobierają słowa. "Dziewczynki takie uśmiechnięte chodziły"

2026-01-16 11:34

Nikola (†11 l.), Oliwia (†7 l.) i Mikołaj (†2 l.) byli oczkami w głowie swojej mamy, Zuzanny (†31 l.). Na zdjęciach uśmiechają się od ucha do ucha. Teraz wszyscy mieszkańcy Chełmna nie kryją łez. Całą rodzinę zabił czad. W tej sprawie prokuratura wszczęła postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Super Express Google News

Niewielki, piętrowy budynek na obrzeżach chełmińskiej starówki skrywa dramat młodej rodziny. Na parterze mieszkała Zuzanna z trójką dzieci. Przed budynkiem palą się znicze.

Zawsze taka uśmiechnięta była. Szczęścia nie miała do mężczyzn, a o dzieci dbała jak tylko mogła. Widywaliśmy, jak chodzili z pieskiem na spacer. Te dziewczynki takie uśmiechnięte chodziły – mówią naszemu dziennikarzowi sąsiedzi.

Nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii. W czwartek, 15 stycznia, około godziny 17 siostra Zuzanny zadzwoniła pod numer 112. Poinformowała służby, że od poniedziałku nie ma żadnego kontaktu ze swoją siostrą, a dziewczynki również nie chodziły do szkoły. Po wyważeniu drzwi do mieszkania weszli strażacy.

Dzieci znaleziono martwe w łóżkach, matka leżała na korytarzu. Pomiar stężenia tlenku węgla – potocznie zwanego czadem – wykazał niebezpiecznie wysoki poziom. Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy doszło do tragedii całej czteroosobowej rodziny.

Sprawą zajęła się prokuratura.

W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci – mówi dziennikarzom Super Expressu prokurator Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu. – Sekcja zwłok została wyznaczona na poniedziałek, 19 stycznia – dodaje.

Prawdopodobną przyczyną zatrucia był piecyk gazowy. Gdy strażacy weszli do mieszkania, był wyłączony. Biegły stwierdził również, że kratki wentylacyjne były drożne.

Nikola i Oliwia uczęszczały do Szkoły Podstawowej nr 1 w Chełmnie.

Nie ma takich słów, które oddałyby ogrom tragedii, gdy gaśnie życie tak przedwcześnie… Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszych uczennic. Nikola, Oliwia… Na zawsze pozostaniecie w naszej pamięci jako uśmiechnięte, szczere i zawsze radosne dziewczynki.

W tym najtrudniejszym czasie chcielibyśmy wyrazić nasze najgłębsze współczucie i wsparcie dla ich rodziny, bliskich, przyjaciół i znajomych. Łączymy się z Wami w bólu i żalu. Jesteśmy z Wami myślami i sercem – napisali dyrekcja, nauczyciele, pracownicy i uczniowie szkoły.

Dramat poruszył nie tylko mieszkańców miasta – szok i żal ogarnęły cały region kujawsko-pomorski.

27-latka z dzieckiem uwięziona na balkonie. Jest nagranie z pożaru

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki