- 2 marca, wiceprezeska Fundacji Forteczne Dziedzictwo, Anna Lamers, poinformowała reportera Polskiej Agencji Prasowej, że złożone zostanie doniesienie do prokuratury ws. dewastacji na Forcie XI. Takie zawiadomienie ma wpłynąć 4 marca.
- Miejski Konserwator Zabytków w Toruniu przeprowadzi kontrolę w Forcie XI. Kontrola odbędzie się 24 marca! Rzecznik prezydenta Pawła Gulewskiego Marcin Centkowski dodał, że służby konserwatorskie nie mają prawa wejść na obiekt bez zgody i wiedzy właściciela, a ten ma prawo uczestniczyć w czynnościach kontrolnych.
- - Poziom zniszczenie tego unikatowego obiektu jest wręcz niewyobrażalny - powiedziała Anna Lamers. Więcej szczegółów poniżej.
Fort XI w Toruniu zdewastowany! Widok szokuje
- Poziom zniszczenie tego unikatowego obiektu jest wręcz niewyobrażalny. Otrzymałam ostatnio po raz kolejny od mojej sygnalistki, która zwiedza forty, informację o tym, że obiekt jest masowo użytkowany. Ktoś rozpala tam ogniska, urządza libacje alkoholowe, a przy okazji niszczy bezcenne dziedzictwo historyczne. Nie możemy milczeć i przejść obok tego obojętnie, bo skala zniszczeń cały czas się pogłębia, a ślady ognisk są świeże - powiedziała w poniedziałek PAP Lamers.
Na miejscu była reporterka Radia ESKA Toruń, Marta Łazarska. Widok w tym miejscu trzeba nazwać szokującym. Na murach są m.in. napisy, które odwołują się do symboliki lokalnego klubu piłkarskiego. Często są one wulgarne, niektóre zawierają groźby m.in. pod adresem Ukraińców. Zdjęcia prezentujemy w galerii. Wulgarnych napisów oszczędziliśmy naszym czytelnikom.
- Wiele z bezcennych napisów i rysunków jeńców alianckich została już zniszczona. Te bazgroły po murach są w każdej części fortu. Właściciele prywatni byli karani, ale jak widać nic z tym nie zrobiono, bo wiele osób doskonale wie, jak na ten zabytkowy obiekt wejść. Są przynajmniej trzy wejścia, a obiekt jest mocno eksploatowany. Problem w tym, że nie tak jak trzeba - powiedziała Anna Lamers, miłośniczka fortyfikacji i członkini Toruńskiej Rady Dziedzictwa.
Fort XI - co to za obiekt?
Fort XI pochodzi z lat 70. i 80. XIX wieku i został zbudowany na planie pięciokąta jako standardowy fort artyleryjski główny. W trakcie II wojny światowej w forcie przetrzymywani byli jeńcy Stalagu XXA, którzy pracowali przymusowo przy rozbudowie dworca Toruń Kluczyki. Wśród pozostawionych przez nich śladów są rysunki na wewnętrznych ścianach kaponiery fortecznej oraz w pomieszczeniu adaptowanym wówczas na karcer.
Obiekt przez lata był magazynem Polmozbytu, a przed rokiem 2000 przeszedł w ręce prywatne. Przez lata był rujnowany, rozkradany i pozbawiany m.in. metalowych elementów wyposażenia. Zniszczeniom ulegały już wcześniej także rysunki i inskrypcja wykonane przez jeńców w okresie XX wojny światowej. Właściciele w 2017 zostali skazani prawomocnie na karę 6 tysięcy złotych za brak zabezpieczeń, które uniemożliwiałyby akty dewastacji.
Wśród wpisów jeńców, który zostały odkryte na Forcie XI były wpisy angielskie, francuskie, ale i polskie. Były unikatową pamiątkową wojenną. - Teraz trudno nawet powiedzieć, ile tego zostało, bo skala nabazgrolenia na tych ścianach jest ogromna - podsumowała Lamers.
- Więźniowie przy pomocy ołówków dawali upust swojej niechęci do Niemców. Podawali swoje imiona, nazwiska, adresy, numery jednostek, w których służyli, miejsca w jakich zostali wzięci do niewoli, dzielili się obawami i nadzieją, że ich niedola szybko się skończy. Było kilka modlitw, parę obrazków (krzyże, flagi, symbole jednostek wojskowych), wspomnień zmarłych kolegów, a także kilka wpisów sławiących urodę torunianek. Treść napisów w karcerze w pełni oddawała nastroje, myśli i uczucia tam osadzonych. Tak naprawdę to był jedyny namacalny dokument pobytu w toruńskich fortach jeńców, głównie brytyjskich, ale też francuskich, polskich - można przeczytać na Toruńskim Portalu Turystycznym.
Galeria ze zdjęciami: Dewastacja w Forcie XI w Toruniu
Polecany artykuł:
Polecany artykuł: