Zdarzenie miało miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek (21 lipca 2026 r.) tuż przed godziną 2:00. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Gradowo (powiat radziejowski) doszło do wypadku. Kierowca samochodu marki Renault Scenic zignorował zasady bezpieczeństwa i wjechał prosto pod jadący pociąg towarowy, zmierzający z Gdańska do Tarnowskich Gór.
Według informacji przekazanych przez aspiranta sztabowego Marcina Krasuckiego z radziejowskiej komendy, sprawca wypadku natychmiast uciekł, nie czekając na przyjazd ratowników.
Kierujący samochodem osobowym oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia przed przybyciem służb. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali natomiast 42-letnią pasażerkę, która została zabrana przez pogotowie do szpitala. Jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo – przekazał policjant.
Mundurowi od razu ruszyli na poszukiwania kierowcy renault. W odległości kilku kilometrów od miejsca zdarzenia śledczy wypatrzyli mężczyznę, który pasował do opisu sprawcy.
Na widok policjantów mężczyzna zaczął uciekać. Po krótkim pościgu pieszym został jednak zatrzymany i obezwładniony przez funkcjonariuszy – poinformował aspirant sztabowy Marcin Krasucki.
Powód ucieczki 39-latka szybko stał się jasny. Badanie alkomatem wykazało, że był kompletnie pijany – wydmuchał niemal 2 promile alkoholu. Okazało się jednak, że to nie był jego jedyny problem z prawem w tej sytuacji.
Szybko ustalono, że zatrzymany w ogóle nie miał prawa siedzieć za kierownicą samochodu. Miał bowiem nałożony dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Został on orzeczony zaledwie rok wcześniej przez Sąd Rejonowy w Kole.
Nieodpowiedzialny 39-latek trafił prosto do policyjnej celi. Gdy tylko wytrzeźwieje, śledczy przedstawią mu zarzuty. Funkcjonariusze prowadzą dalsze postępowanie mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia oraz tego, dlaczego mimo wypitego alkoholu i ciążącego wyroku, mężczyzna zdecydował się na jazdę.
Na miejscu wypadku pracowała straż pożarna, policja oraz specjalna Komisja Kolejowa, badająca tego typu incydenty na torach. Przez około dwie godziny ruch na tym odcinku był całkowicie zablokowany. Obecnie pociągi kursują już zgodnie z rozkładem.