Skandal z udziałem Ryszarda Rynkowskiego
14 czerwca 2025 roku Ryszard Rynkowski (75 l.) miał wystąpić w Opolu. Tak się jednak nie stało. Wszystko przez to, że jego samochód otarł się o inny. Zamieszanie miało miejsce koło domu artysty pod Brodnicą (kujawsko-pomorskie). To była wina Rynkowskiego. Poszkodowany kierowca rozpoznał go i zadzwonił na policję.
Czytaj więcej o sprawie: Bulwersująca sprawa z udziałem Rynkowskiego. Zwrot akcji zaskoczył wszystkich
Półtorej godziny po zdarzeniu policjanci weszli do domu Rynkowskiego. Artysta był pijany. Tłumaczył, że alkohol pił po zdarzeniu. W chwili zatrzymania w jego krwi było 1,6 promila.Śledczy zlecili szczegółowe badania biegłym. Biegli jednoznacznie wskazali, że w momencie kolizji w miejscowości Żmijewko, piosenkarz miał we krwi 1,84 promila alkoholu. Prokuratura na podstawie tej opinii do sądu skierowała przeciwko piosenkarzowi akt oskarżenia. Za to co zrobił grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Zobacz też: Rynkowscy mieli dom w Zbicznie, ale mieszkali w tym miejscu! Sąsiedzi w szoku po tragedii
Rynkowski nie pojawił się w sądzie. Wnioski prokuratury i obrońcy
We wtorek (14 kwietnia 2026 r.), w południe miał się rozpoczął proces Ryszarda Rynkowskiego. Ten jednak nie pojawił się w sądzie. - Pan Ryszard, źle się poczuł. Podjął decyzję, że nie stawi się w sądzie. Nie ma takiego obowiązku. On składał wyjaśnienia w tej sprawie - powiedział nam mecenas Adam Kozioziembski, który reprezentował przed sądem piosenkarza.
Już na samym początku procesu miał miejsce... zwrot akcji. Wszystko przez to, że sędzia, który został wyznaczony do tej sprawy wcześniej ukarał piosenkarza grzywną za spowodowanie kolizji po użyciu alkoholu. Wniosek o jego wyłączenie złożył prokurator i obrońca artysty. To właśnie dlatego sprawa została odroczona. Do tematu będziemy wracać w "Super Expressie".