Spróbowaliśmy pączków od ojca Rydzyka w tłusty czwartek. Spore zaskoczenie i jednoznaczna ocena

2026-02-12 13:47

Do wyboru do koloru - to można powiedzieć o pączkach serwowanych w lokalu ojca Rydzyka. Tradycyjna słodycz z tłustego czwartku zaskoczyła nas nadzieniem z bitej śmietany. Tester "Super Expressu" ocenił pączki w skali od 1 do 10. - Były dobre, ale jak to się mówi, "czterech liter nie urywały" - podkreślił reporter.

  • Tłusty czwartek u ojca Rydzyka? Jak najbardziej! W kawiarni słynnego zakonnika można zjeść kilka rodzajów pączków.
  • Reporter "Super Expressu" był na miejscu i przetestował! Jaką ocenę wystawił ekipie redemptorysty?
  • Sprawdźcie, czego dowiedzieliśmy się o cenach i jakości pączków w kawiarni fundacji Lux Veritatis.

Tłusty czwartek u ojca Rydzyka. Spróbowaliśmy pączków!

8 zł - tyle trzeba zapłacić w kawiarni ojca Tadeusza Rydzyka za tradycyjnego, najbardziej polskiego pączka z nadzieniem różanym. Po raz kolejny reporter "Super Expressu" przyjechał do lokalu, mieszczącego się w pobliżu innych projektów fundacji Lux Veritatis. Ocenę wystawił pozytywną! - Pączek jest dobry. Nie czuć tłuszczu. Ciasto jest puszyste. Nadzienie dobre. Jest lukier i płatki róż. Jednak czegoś w nim brakuje, odrobiny szaleństwa - wskazał dziennikarz i wystawił ocenę 8/10.

Drugi pączek, który zjadł dziennikarz "SE" również można określić mianem "tradycyjny". Jego nadzieniem była znana i lubiana marmolada. Lukier pokryty był skórka pomarańczową. Ta skorka podkreślała smak lukru. W kawiarni ojca Tadeusza Rydzyka przy ul. Droga Starotoruńska w Toruniu można było kupić aż pięć rodzajów pączków. Oprócz tych z nadzieniem różanym i z marmoladą, w ofercie znalazły się pączki z bitą śmietaną, nadzieniem karmelowym i czekoladowym.

Zobacz też: Przyszliśmy do kawiarni Rydzyka w Toruniu i zamówiliśmy schabowego w ten dzień! Reakcja obsługi mówiła wszystko! Ale numer!

To nie pączki skradły serce

Dziennikarzowi "Super Expressu" pączki smakowały, jednak spodziewał się czegoś bardziej wyszukanego. Niedługo później reporter udał się na toruńską starówką i z pewnością podzieli się z nami porównaniem produktów z toruńskich lokali.

Pączki od ojca Rydzyka były smaczne, ale "nie wygrały tego dnia". Pierwsze miejsce zgarnęła... kawa z ekspresu, za którą korespondent "SE" zapłacił 10 złotych. - Była wybitna, jedna z najlepszych, jaką piłem w tym roku - zachwycił się reporter.

Test pączków w restauracji ojca Rydzyka w tłusty czwartek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki