Spis treści
Toruń wybiera sztuczną choinkę. Radny PiS obawia się, że kupią ją w Chinach
Adrian Mól, radny z ramienia PiS, dosadnie podsumował plany miejskich władz, które zamierzają umieścić w centrum Torunia syntetyczne drzewko, komentując że sztuczna choinka będzie "made in China". Zwrócił też uwagę na wysokie koszty tego pomysłu, zarzucając ekipie prezydenta Pawła Gulewskiego, że wydatek na taką choinkę może opiewać nawet na kwotę 150 tysięcy złotych.
Do tej pory miasto otrzymywało choinki z Lasów Państwowych i ponosiło jedynie koszty transportu. Mając takie duże potrzeby finansowe w naszym mieście, wydawanie 150 000 zł jest wydatkiem nieuzasadnionym - skomentował Mól.
Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Gulewskiego, stanowczo odpierał zarzuty Mola. Zapewnił, że koszty będą mniejsze, a samo drzewko z całą pewnością nie pochodzi z Chin. Zaznaczył, że jeśli politycy Prawa i Sprawiedliwości robią zakupy w ten sposób, to miasto stawia raczej na krajowych producentów. Dodał też, że Toruń chce dołączyć do grona innych miast, takich jak Gdańsk, Wrocław, Rzeszów czy Olsztyn, które już dawno zrezygnowały z żywych choinek na rzecz sztucznych odpowiedników.
Dyrektor Drygalski zabrał głos ws. choinki
Dziennikarze zwrócili się również o opinię do Łukasza Drygalskiego z Biura Toruńskiego Centrum Miasta. W jego wypowiedzi kluczowym argumentem była kwestia ekologii i zmniejszenia śladu węglowego Torunia. Obok aspektów środowiskowych, zwrócił on także uwagę na wymiar ekonomiczny tej inwestycji.
Dotychczasowe koszty związane z transportem, ustrojem świetlnym, który też był wiekowy, wykorzystywany od 18 lat. Zmieniły się technologie. Tradycyjnie górale nie wożą już ludzi wozami konnymi do Morskiego Oka, tylko mamy elektryczne busy. Kilka lat temu nosiliśmy karpie w plastikowych workach ze sklepu. Dziś już tego nie robimy. Będziemy mieli zyski, chociażby z tego powodu, że samo oświetlenie będzie kosztowało pięćdziesiąt procent mniej. Inwestycja się zamortyzuje, ponieważ będziemy mieli niższe koszty, związane z jej eksploatacją - wyjaśnił Drygalski.
11-metrowe sztuczne drzewko zostanie ustawione w okolicach Rynku Staromiejskiego i ma służyć miastu przez dekadę. Zostanie udekorowane spersonalizowanymi ozdobami, nawiązującymi do symboli Torunia, w tym słynną Katarzynką, astrolabium i herbem miasta. Po zakończeniu sezonu świątecznego choinka trafi najprawdopodobniej do magazynów Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.
Galeria ze zdjęciami: Toruński Jarmark Bożonarodzeniowy 2025. Tak wyglądało centrum starówki