Spis treści
Trzy osoby w szpitalu. Zaostrza się protest w kopalni Solino
Sytuacja w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” robi się niezwykle groźna. W poniedziałek, 23 marca, krótko po godzinie 19.00 służby medyczne zabrały do szpitala kolejnego uczestnika głodówki, którego stan oceniono jako zagrażający życiu. To już następny taki przypadek w ramach trwającej od kilkunastu dni akcji protestacyjnej, która według relacji związkowców dawno przestała być wyłącznie zwykłym konfliktem na linii pracodawca-pracownik.
Pracownicy rozpoczęli swoją głodówkę 15 marca 2026 roku. Głównym celem ich działań jest zmuszenie decydentów do ochrony miejsc pracy, a także zabezpieczenia strategicznej infrastruktury oraz interesów państwa w sektorze surowcowym, przemysłowym i energetycznym. Akcja przybrała w ostatnich dniach radykalną formę, ponieważ protestujący całkowicie zrezygnowali z przyjmowania posiłków oraz płynów.
Przewodniczący zakładowej "Solidarności", Jerzy Gawęda, przekazał w poniedziałek 23 marca tragiczny bilans dotychczasowego protestu. Wynika z niego, że łącznie już trzech uczestników głodówki wymagało pilnej hospitalizacji. W ciągu samego poniedziałku do placówki medycznej przewieziono dwóch z czterech głodujących, natomiast trzeciego zabrano stamtąd w godzinach wieczornych.
– Obecnie z pracowników, którzy rozpoczęli protest, zostałem tylko ja, ale dołączyło do mnie czterech innych kolegów. Trzech zajęło miejsca tych, którzy trafili do szpitala, a jeden jest przygotowany na wypadek, gdybym nie był w stanie dalej kontynuować protestu – relacjonował Gawęda.
Polecany artykuł:
Związkowcy apelują do rządu. Lista postulatów pracowników z Inowrocławia
Przedstawiciele związków zawodowych biją na alarm, wskazując na skrajnie dramatyczne okoliczności. Twierdzą oni, że rosnąca liczba osób trafiających do szpitala to wyraźny sygnał osiągnięcia przez protest momentu krytycznego. Jak zaznaczają, obecnie istnieje bezpośrednie ryzyko utraty życia przez osoby, które podjęły się tak drastycznej formy wyrażenia swojego niezadowolenia.
W oficjalnym komunikacie protestujący wzywają szefa rządu, odpowiedzialnych ministrów, władze spółki i jej właściciela do pilnego działania oraz zainicjowania merytorycznego dialogu. Według związkowców dalsze ignorowanie problemu doprowadzi do nieodwracalnej tragedii, którą wciąż jeszcze da się powstrzymać.
Zatrudnieni w kopalni już wcześniej wysyłali oficjalne dokumenty do członków rządu. W listach tych alarmowali o postępującym niszczeniu zaplecza przemysłowego i technologicznego, które służy do wydobywania soli niezbędnej przy produkcji sody.
Oczekują oni między innymi tego, by organy państwowe przejęły kontrolę nad najważniejszymi aktywami. Chcą także stworzenia rządowej strategii dla kujawskiego kompleksu solno-energetycznego i rozpoczęcia inwestycji w nowych lokalizacjach, takich jak Damasławek, Lubień czy Łanięta. Dodatkowo żądają wybudowania warzelni oraz utworzenia dedykowanej spółki, która miałaby dbać o bezpieczeństwo magazynowe i solne w Polsce.
W sieci udostępniono także zdjęcia z niedzielnej mszy świętej, która odbyła się na terenie kopalni "Solino".