PRES Toruń walczy o spełnienie marzeń
Tak blisko i tak daleko. Zawodnicy PRES Grupa Deweloperska Toruń muszą w dwumeczu z Betard Spartą Wrocław zdobyć 91 punktów. Jeśli to zrobią, przejdą do historii. Żużlowcy z grodu Kopernika jeszcze nigdy nie obronili tytułu mistrza Polski. Jeśli to zrobią, to cała ekipa przejdzie do historii, a właściciel Przemysław Termiński nie będzie żałował, że zamiast kupić sobie wielki jacht, na którym mógłby odpoczywać na lazurowym wybrzeżu, wspiera żużel.
W zeszłym roku żużlowcy Apatora złoty medal zdobyli dość niespodziewanie, dzięki zaliczkom w dwumeczu półfinałowym, a potem finałowym. Potem udanie bronili sporej zaliczki na wyjeździe. Teraz w półfinale pokonali na wyjeździe Orlen Oil Motor Lublin 48:42. Tydzień później, to co zrobili z zawodnikami z Lublina na własnym torze to, nie mieściło się niektórym w głowie. Dosłownie ich zdeklasowali.
Czytaj tutaj: Miazga na Motoarenie! Będzie galaktyczny finał PGE Ekstraligi
Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z Motoareny!
Będzie strefa kibica na rewanżowy mecz we Wrocławiu
W wielkim finale, "Anioły" zmierzą się ze "Spartanami" z Wrocławia. Trudno wskazać faworyta. Pierwszy mecz finałowy odbędzie się już w najbliższą niedzielę na Motoarenie. Na pewno będzie nadkomplet publiczności. O złocie zadecyduje rzecz jasna wynik dwumeczu. We Wrocławiu rewanż odbędzie się 4 października.
W zeszłym roku władze miasta nie zorganizowały strefy kibica. Sympatycy żużla mieli o to pretensje do samorządowców. Teraz ma być inaczej. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w toruńskim ratuszu zapadła już decyzja w tej sprawie. Strefa kibica będzie. Miejsce nie jest oczywiste. Nie będzie to Motoarena, ani plac Cyrkowy, tylko Arena Toruń.
- Specjalnie z powodu finału zostanie przesunięta godzina meczu hokejowego po to, aby kibice po hokeju mogli udać się do Areny - zdradza "Super Expressowi" nasz rozmówca, który wolał pozostać anonimowy.
Nie ma nic za darmo. Władze miasta będą musiały wydać na organizację imprezy ponad 120 tysięcy złotych.