45-latek groził ojcu śmiercią. Trzymał w ręku maczetę

2026-11-03 13:40

Wizyta 45-latka w mieszkaniu własnego ojca zmieniła się w niebezpieczną sytuację, ponieważ agresor przyszedł na miejsce uzbrojony w maczetę. Mieszkaniec Człuchowa zaczął grozić swojemu rodzicowi śmiercią. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało, że napastnik znajdował się pod silnym wpływem alkoholu. Poniżej przedstawiamy dokładne okoliczności tego zdarzenia.

Interwencja policji w Człuchowie. Pijany 45-latek groził ojcu maczetą

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie ujawnili okoliczności akcji przeprowadzonej 29 października, podczas której 73-letni senior wykazał się dużym opanowaniem.

„45-letni mężczyzna przyszedł do domu swojego 73-letniego ojca i zaczął mu grozić pozbawieniem życia, trzymając w ręku maczetę. Pokrzywdzony opuścił mieszkanie, a następnie wezwał na miejsce Policję” - tłumaczy mł. asp. Kamila Kolter, pełniąca funkcję oficera prasowego KPP w Człuchowie.

Mundurowi błyskawicznie zatrzymali agresora i odebrali mu niebezpieczne narzędzie. Badanie wykazało, że 45-letni mieszkaniec Człuchowa miał w organizmie około 2,5 promila alkoholu. Zaatakowany ojciec złożył formalny wniosek o pociągnięcie syna do odpowiedzialności karnej za to wtargnięcie.

„30 października prokurator zastosował policyjny dozór, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nim. Podejrzanemu grożą 3 lata pozbawienia wolności” - dodaje funkcjonariuszka z człuchowskiej komendy.

Teraz sprawą 45-latka zajmie się sąd. Na szczególną uwagę zasługuje zachowanie 73-letniego seniora, który po wyjściu z mieszkania bezpiecznie poczekał na policjantów na klatce schodowej i od razu przekazał im, gdzie znajduje się jego agresywny syn.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym profilu na Facebooku oraz na mailu - [email protected].

„Ostatni rok był prawdziwym horrorem”. 51-letni Robert groził sąsiadce bronią. Agresor uciekł z Warszawy do Legionowa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI