Spis treści
Amerykanka ocenia pierwszą klasę w PKP Intercity
Jak podaje serwis Interia, obywatelka Stanów Zjednoczonych jechała pociągiem PKP IC do Gdańska. Zdecydowała się dopłacić do pierwszej klasy, bo kluczowe było dla niej konkretne połączenie w rozkładzie jazdy. Nie skusiły jej szybsze i droższe pociągi EIC czy Pendolino (EIP), ponieważ ich godziny odjazdu zupełnie jej nie pasowały.
Sama przestrzeń w pierwszej klasie została oceniona przez nią całkiem pozytywnie. Turystka doceniła sporo miejsca w zarezerwowanym przedziale. Niestety, wyższy standard biletu nie uchronił jej przed sporym dyskomfortem podczas samej podróży.
Tłok w pociągach PKP Intercity zaskoczył turystkę
W trakcie jazdy Amerykanka zwróciła uwagę na ogromne obłożenie składu. Najbardziej zdziwiła ją obecność pasażerów tłoczących się na korytarzu tuż przy pierwszej klasie, mimo braku odpowiednich biletów na ten wagon. Kobieta opisywała, że momentami ledwo dało się przejść. Z powodu ścisku przejazd w żaden sposób nie przypominał relaksującej i wygodnej podróży, za którą zapłaciła, wybierając droższą opcję.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tak wygląda nowy pociąg PKP Intercity. Zajrzeliśmy do środka!
Tłumy w wagonie WARS
Turystka z USA postanowiła też odwiedzić wagon gastronomiczny WARS. Tam ponownie zastała tłumy podróżnych. Wagon restauracyjny dosłownie pękał w szwach, przez co o znalezieniu wolnego stolika można było zapomnieć. Po tej przeprawie Amerykanka radzi innym podróżnym, by na dłuższe trasy zabierali własny prowiant i przygotowali się psychicznie na walkę o miejsce na korytarzach.
Miejcie na uwadze, że nawet jeśli zarezerwujecie pierwszej klasy, zwłaszcza w przedziale, znajdą się tam osoby, które nie zarezerwowały miejsc i będą stać lub leżeć na korytarzu, gdzie trzeba będzie dosłownie przechodzić nad nimi - napisała turystka z USA na Facebooku.
PKP Intercity tłumaczy zasady dopłat do pierwszej klasy
W związku z relacją turystki polski przewoźnik postanowił przypomnieć zasady panujące w jego pociągach. PKP Intercity kategorycznie podkreśla, że pasażer z biletem drugiej klasy nie ma prawa samowolnie usiąść w pierwszej klasie, nawet jeśli widzi tam puste fotele. Aby móc zająć takie miejsce, trzeba mieć bilet na pierwszą klasę lub oficjalnie uiścić wymaganą dopłatę do swojego przejazdu.
