W minionym tygodniu funkcjonariusze odebrali zgłoszenie o pożarze samochodu przy ulicy Ogińskiego. W czasie akcji strażaków zorientowali się, że z innego zaparkowanego w pobliżu auta również wydobywa się dym.
- Policjanci natychmiast ugasili pożar, używając gaśnicy, którą mieli w radiowozie. Funkcjonariusze zauważyli na tylnym siedzeniu uszkodzonego Fiata cegłę, którą sprawca najprawdopodobniej zbił szybę, a następnie podpalił samochód - podaje Komenda Miejska Policji w Gdańsku.
Mundurowi szukali ewentualnych śladów kryminalistycznych i świadków. Sprawdzili też monitoring. - W trakcie tych czynności dostrzegli mężczyznę, który na ich widok zaczął się nerwowo zachowywać. Policjanci wylegitymowali go, a w czasie rozmowy zauważyli, że ma zabrudzone dłonie oraz niewielkie zadrapania - informuje KMP. Okazało się, że 27-latek mógł mieć związek podpaleniami.
Jak podaje policja, zniszczenie samochodów było najprawdopodobniej zemstą na sąsiedzie, z którym wcześniej podejrzany się pokłócił.
W chwili zatrzymania mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Przedstawiono mu zarzuty zniszczenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia.