Anna Jeziorowska, z gdyńskiej hodowli Labradoodli, przygodę z psami rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie. Gdy poznała swojego obecnego męża, który jest alergikiem, postanowili znaleźć taką rasę, która nie będzie go uczulała. Tym sposobem natknęli się na Labradoodle I choć na swoją pierwszą suczkę musieli czekać kilka lat, a do tego sprowadzać ją aż ze Szkocji, to nawet na moment, nie pomyśleli by zrezygnować. Posłuchajcie co o samej rasie, usposobieniu i szczeniakach, które przewinęły się przez hodowlę, mówi Anna Jeziorowska.
Obecnie czas oczekiwania na szczeniaka wynosi ponad rok. To jednak spowodowane jest małą ilością hodowli w Polsce oraz specjalnym przygotowaniem młodych na nowe rodziny.