Pożar objął cztery hale. W akcji ponad 200 strażaków
Ogień pojawił się w sobotę około godz. 12.30 na terenie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy, gdzie przetwarzane są odpady komunalne i budowlane. Służby o pożarze zaalarmowała ochrona obiektu.
Pożar nadal nie został opanowany. Płomienie objęły cztery hale o łącznej powierzchni około 5 tys. m kw., budynek biurowy oraz pryzmę pozostałości po sortowaniu odpadów. W bezpośrednim sąsiedztwie zakładu nie znajdują się budynki mieszkalne.
Jak przekazał podczas wieczornego briefingu dowodzący akcją nadbryg. Jacek Niewęgłowski, z żywiołem walczy ponad 200 strażaków z blisko 60 zastępów.
Siedmiu uczestników akcji wymagało pomocy medycznej, której udzielono im na miejscu. Żaden z nich nie musiał zostać przewieziony do szpitala – strażacy odpoczywają i pozostają pod obserwacją ratowników. Do szpitalnego oddziału ratunkowego trafił natomiast strażak ochotnik, który podczas działań w punkcie poboru wody skręcił nogę.
Na miejscu znajduje się również ambulans straży pożarnej. Jego załoga na bieżąco pomaga ratownikom potrzebującym odpoczynku, nawodnienia czy posiłku.
Strażacy koncentrują się obecnie na dogaszaniu płonących pryzm znajdujących się wewnątrz hal. Następnym etapem będzie usuwanie odpadów za pomocą ciężkiego sprzętu, aby dotrzeć do ukrytych źródeł ognia.
- Będziemy przystępować do wywożenia ciężkim sprzętem - koparkami, ładowarkami – odpadów z hal, by dotrzeć do potencjalnych źródeł pożaru wewnątrz hal. Prowadzimy też działania na zewnątrz, na hałdzie, gdzie też składowane są odpady. Tam działania koncentrują się na zabezpieczeniu ewentualnych źródeł pożaru, by nie rozprzestrzenił się na pobliski las – przekazał komendant.
Według zapowiedzi służb akcja gaśnicza potrwa co najmniej do niedzielnego poranka.
Spłonęło 90 proc. zakładu. Gmina apeluje do mieszkańców
Jakość powietrza w rejonie pożaru jest na bieżąco kontrolowana przez specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Gdyni. Według komendanta PSP nie ma obecnie zagrożenia dla zdrowia mieszkańców gminy Potęgowo. Służby zalecają jednak ograniczenie przebywania na zewnątrz.
W związku z ogromną skalą pożaru władze gminy Potęgowo już wcześniej skierowały pilny komunikat do mieszkańców.
- Ze względów bezpieczeństwa apelujemy do mieszkańców o zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz, szczególnie w miejscach, w których wyczuwalny jest dym - napisano we wpisie na portalu Facebook.
Samorząd zaapelował również, aby nie zbliżać się do miejsca pożaru i nie utrudniać pracy służbom ratunkowym.
Intensywna akcja gaśnicza może ponadto powodować problemy z dostawami wody. W Potęgowie, Nowym Skórowie, Darżynie i Darżynku mogą występować przerwy w dostawach lub spadki ciśnienia w gminnej sieci wodociągowej.
- To koszmarny dzień dla gminy Potęgowo, dla firmy, dla 100 pracowników i ich rodzin. Mam nadzieję, że zakład uda się odbudować. (…)Na tyle, na ile pozwala nam prawo będziemy chcieli skierować pomoc dla firmy i jej pracowników – powiedział na wieczornym briefingu wójt Potęgowa Dawid Litwin.
Według szacunków wójta ogień zniszczył około 90 proc. zakładu. Straty mają być ogromne.