Kąpielisko na popularnej plaży nad Bałtykiem zamknięte! GIS ogłosił decyzję

To zła wiadomość dla osób planujących weekendowy wypoczynek nad Bałtykiem. Pierwsze kąpielisko w Trójmieście zostało już zamknięte. Główny Inspektorat Sanitarny wywiesił czerwoną flagę na plaży w Sopocie z powodu zakwitu sinic. Eksperci ostrzegają, że wraz z falą upałów podobnych decyzji może być więcej. Szczegóły poniżej.

Zaskoczona kobieta w kostiumie kąpielowym i słomkowym kapeluszu trzyma czerwoną flagę zakazu kąpieli. W tle bałtycka plaża z wzburzonym morzem oraz okrągłe zbliżenie na zakwit sinic w wodzie. O zakazie kąpieli na naszym portalu.
Autor: Cunaplus/ Shutterstock

Uwaga plażowicze! Jedna z plaż w Trójmieście została zamknięta

Plaże nad Bałtykiem zaczynają zapełniać się turystami. Pierwsza fala letnich upałów sprawia, że tysiące osób planują weekendowy wypoczynek nad morzem, licząc na słońce i ochłodę w wodzie. Prognozy zapowiadają, że w najbliższych dniach do Polski napłynie wyjątkowo gorące powietrze, a miejscami temperatura zbliży się nawet do 40°C. Choć nad Bałtykiem będzie nieco chłodniej, plaże z pewnością przeżyją prawdziwe oblężenie. Warto jednak zachować ostrożność. Nie wszystkie kąpieliska są bezpieczne, a jedna z plaż w Trójmieście została właśnie zamknięta do odwołania.

Czerwona flaga w Sopocie. Popularne kąpielisko zamknięte z powodu sinic

W piątek, 26 czerwca, GIS poinformował o zamknięciu pierwszego kąpieliska na Pomorzu. Chodzi o sopocką plażę położoną między molo a wejściem nr 23. Na miejscu pojawiła się czerwona flaga, która oznacza, że woda nie nadaje się do kąpieli. Jak relacjonuje „Dziennik Bałtycki”, powodem zamknięcia kąpieliska są sinice. Ich zakwitowi sprzyjają m.in. wysoka temperatura wody oraz słaby wiatr. Na razie czerwona flaga obowiązuje tylko w Sopocie, ale nie można wykluczyć, że Główny Inspektorat Sanitarny zdecyduje o zamknięciu kolejnych plaż.

Sinice, czyli cyjanobakterie, to samożywne bakterie występujące zarówno w wodach słodkich, jak i słonych. Przeprowadzają fotosyntezę, dlatego często błędnie nazywane są glonami. Eksperci przypominają, że wysokie temperatury sprzyjają ich pojawianiu się w wodzie. Sinice można rozpoznać gołym okiem. Tworzą na powierzchni wody charakterystyczny jaskrawozielony, niebiesko-zielony, brunatny lub mętny, żółtawy nalot.

Jeśli zauważymy taki osad, pod żadnym pozorem nie powinniśmy wchodzić do wody. Jak mówi lek. med. Grzegorz Gołdynia z sanepidu w Tychach w rozmowie z Radiem Eska, ostrzeżenia przed sinicami nie są wydawane bez powodu.

- Sinice są groźne. Mogą powodować drobne objawy dotyczące przewodu pokarmowego czy wysypki skórne. Przy większej ekspozycji powodują także zaburzenia neurologiczne, a także zaburzenia pracy nerek – informuje lek. med. Grzegorz Gołdynia w rozmowie z Radiem Eska.

Nie tylko Bałtyk. Sinice mogą pojawić się także w jeziorach i zalewach

Warto pamiętać, że sinice pojawiają się nie tylko w Bałtyku. W czasie upałów największe ryzyko ich zakwitu występuje również w kąpieliskach z wodą stojącą lub wolno płynącą, takich jak jeziora, zalewy czy stawy. Znacznie rzadziej można je spotkać w rzekach o silnym nurcie, ponieważ wartki przepływ wody nie sprzyja ich rozwojowi.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Express Biedrzyckiej - WSTĘP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki