Odprowadziła córkę do szkoły i zniknęła. Sąsiedzi słyszeli szamotaninę. Co się stało z Małgorzatą?

Rano odprowadziła do szkoły 7-letnią córkę, po południu wyszła z domu tylko na chwilę. Od tamtej chwili minęło 21 lat, a po Małgorzacie Klechniowskiej wciąż nie ma śladu. W chwili zaginięcia kobieta miała 33 lata. Mieszkała z mężem Jackiem oraz córką na gdyńskich Leszczynkach. Po latach sprawą zajęło się Archiwum X. Śledczy będą szukać ciała kobiety, ponieważ poważnie biorą pod uwagę teorię, że mogła zostać pozbawiona życia. Szczegóły poniżej.

Radiowóz na sygnale, a na miniaturze zaginiona Małgorzata Klechniowska. O sprawie Archiwum X przeczytasz na SE.
Autor: mat. policji, archiwum prywatne/ Materiały prasowe

Wyszła z domu i zniknęła bez śladu. Małgorzaty nie ma od 21 lat

Małgorzata Klechniowska na co dzień prowadziła dom i wychowywała córkę Klaudię. Jednocześnie studiowała zaocznie socjologię w Sopocie. Jej mąż Jacek był marynarzem i pływał na statkach handlowych należących do norweskiego armatora. Wielotygodniowe nieobecności mężczyzny sprawiały, że przez znaczną część czasu kobieta sama zajmowała się dzieckiem i domowymi obowiązkami.

Sytuacja zmieniła się pod koniec sierpnia 2005 roku, kiedy Jacek wrócił z kolejnego rejsu. Małżonkowie wraz z córką ponownie mogli spędzać czas razem w ich wspólnym domu w Gdańsku. W planach mieli również podróż na Podlasie, gdzie mieszkała siostra Małgorzaty. Wtedy nic nie wskazywało na to, że zaledwie kilka dni później na zawsze odmieni się życie rodziny Klechniowskich.

Rankiem 8 września 2005 roku Małgorzata wraz z mężem odwieźli Klaudię do szkoły. Następnie rodzina szykowała się do planowanego wyjazdu. Około godziny 11.30 Małgorzata rozmawiała jeszcze przez telefon z siostrą. Nic nie zapowiadało, że tego samego dnia wydarzy się coś niepokojącego. Według relacji męża, około godziny 14 Małgorzata opuściła mieszkanie informując, iż udaje się do sąsiadki. Tam jednak nie dotarła. W mieszkaniu zostały pieniądze oraz dokument tożsamości. Zniknął natomiast jej telefon komórkowy.

Zaginięcie Małgorzaty Klechniowskiej. W sprawie od początku nie brakowało wątpliwości

Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło na policję dopiero następnego dnia. Pomimo intensywnych poszukiwań, Małgorzaty nigdy nie odnaleziono. Choć od sprawy minęło 21 lat, wciąż pojawiają się wątki, które budzą wiele wątpliwości w sprawie. W zachowanych materiałach dotyczących sprawy pojawia się informacja, że sąsiedzi słyszeli wcześniej sprzeczkę oraz odgłosy szamotaniny. Mąż zaginionej przyznał śledczym, że tego dnia między nim a Małgorzatą rzeczywiście doszło do nieporozumienia. Według jego relacji powodem sporu była kolejna podróż służbowa mężczyzny.

W aktach pojawia się również relacja młodego mężczyzny, który twierdził, że w dniu zaginięcia widział Małgorzatę na osiedlu zapłakaną. To jednak nie jedyna okoliczność, która zwróciła uwagę śledczych. Kilka dni po zaginięciu żony Jacek zawiózł ich córkę do swojej siostry mieszkającej w Białymstoku. Z zachowanych materiałów wynika, że w samochodzie znajdowała się wówczas także łopata.

Siostra zaginionej przez lata nie ustawała w próbach ustalenia, co stało się z Małgorzatą. Nagłaśniała jej zaginięcie w mediach, występowała w programach poświęconych osobom zaginionym i starała się, by sprawa nie została zapomniana.

Archiwum X wraca do zaginięcia Małgorzaty. Śledczy będą szukać jej ciała

Teraz zaginięcie Małgorzaty Klechniowskiej ponownie analizują śledczy. Do sprawy wróciło gdańskie Archiwum X, które w tym roku doprowadziło do przełomu w sprawie zabójstwa Izy Strzałkowskiej z 2011 roku. Po 15 latach od zbrodni funkcjonariusze wytypowali i zatrzymali podejrzanego Michała S., który przyznał się do zabójstwa.

W przypadku Małgorzaty Klechniowskiej śledczy biorą pod uwagę kilka możliwych scenariuszy. Jedna z głównych hipotez zakłada, że kobieta została zamordowana, a jej ciało następnie ukryto. To właśnie ten trop jest obecnie szczegółowo sprawdzany. Jak podaje „Fakt”, prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wydał postanowienie o zasięgnięciu opinii biegłego z zakresu profilowania strategicznego. Ekspert ma wskazać obszar geograficzny, na którym z największym prawdopodobieństwem mogło dojść do ukrycia zwłok zaginionej od 2005 roku kobiety.

Jak przekazała portalowi podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, w najbliższym czasie śledczy przeprowadzą kluczowe czynności w tej sprawie. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania policja na razie nie ujawnia jednak ich szczegółów.

- Po uzyskaniu opinii, planowane są czynności terenowe, w tym oględziny wskazanego obszaru z wykorzystaniem odpowiednich sił i środków. Wszystkie działania są wspierane również pracą operacyjno‑rozpoznawczą – zaznaczyła podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku w rozmowie z „Faktem”.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Zgorzelski BEZWZGLĘDNIE: „BUDUJMY BAZY USA ZA WSZELKĄ CENĘ!” Rosja testuje art. 5 NATO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI