Rozbił auto i… zasnął. Świadkowie myśleli, że nie żyje. Policjanci nie mogli go dobudzić! [GALERIA]

2026-03-11 7:56

Miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu. Swoją podróż zakończył na skarpie, a po wszystkim uciął sobie drzemkę za kierownicą rozbitego auta. 32-letni kierowca Nissana z powiatu słupskiego po wypadku zasnął tak mocno, że policjanci mieli problem, by go obudzić. Sprawa szybko trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. Szczegóły poniżej.

Pijany kierowca rozbił auto i zasnął. Spacerowiczka myślała, że nie żyje

Przed sądem w trybie przyspieszonym stanął 32-latek z powiatu słupskiego, podejrzany o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Do zdarzenia doszło w sobotę, 7 marca w miejscowości Laska w gminie Nowa Wieś Lęborska. Upojony alkoholem kierujący Nissanem, stracił kontrolę nad pojazdem.

Auto zjechało z drogi, otarło się o drzewo, a następnie wjechało w skarpę. Przechylony na bok samochód zauważyła spacerująca kobieta, która postanowiła sprawdzić, co się wydarzyło. Gdy zobaczyła kierowcę leżącego bez ruchu na fotelu i uznała, że nie daje oznak życia, natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że na szczęście mężczyzna żyje! Tylko śpi.

- Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z lęborskiej drogówki. Siłą otworzyli zblokowane drzwi Nissana i sprawdzili funkcje życiowe kierowcy. Okazało się, że mężczyzna spał i niełatwo było go dobudzić. Najprawdopodobniej przyczyną jego twardego snu było upojenie alkoholowe - informują policjanci.

Ponad 3 promile za kierownicą. Kierowca dostał dwa mandaty

Badanie alkomatem wykazało, że 32-letni kierowca miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu. Mężczyzna miał niewielkie obrażenia w okolicy wargi, dlatego policjanci udzielili mu pierwszej pomocy. Następnie przekazano go ratownikom medycznym, którzy stwierdzili, że nie doznał poważniejszych urazów i nie ma potrzeby jego hospitalizacji.

- Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym pod wpływem alkoholu policjanci nałożyli na 32-latka mandat karny w wysokości 2500 zł. Drugi, w wysokości 500 zł, mężczyzna dostał za korzystanie z telefonu podczas prowadzenia auta. Twierdził, że rozmawiał przez telefon z kolegą, do którego jechał na piwo - dodają policjanci.

32-latek został zatrzymany i następnego dnia usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. W poniedziałek stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł wobec niego 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, 7500 zł grzywny, obowiązek zapłaty 8000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz 5000 zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa. Mężczyzna będzie też musiał zwrócić koszty postępowania sądowego w wysokości 790 zł.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
NOWY SZERYF W MIEŚCIE, ODLOT PROFESORÓW I POLACY NABICI W BUTELKĘ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki