- Mieszkaniec Malborka rozpalił ognisko tuż przy domu, co doprowadziło do pożaru elewacji i interwencji służb.
- Policja ustaliła, że 47-latek od miesięcy nękał sąsiadów, wszczynając awantury i paląc niebezpieczne materiały.
- Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów nękania i został aresztowany. Co jeszcze zrobił, by uprzykrzyć życie sąsiadom?
- O szczegółach piszemy poniżej.
Rozpalił ognisko przy domu i doprowadził do pożaru! Interweniowały służby
Ta historia zaczęła się w piątek, 24 kwietnia. Policjanci z Malborka otrzymali zgłoszenie o pożarze jednego z domów jednorodzinnych. Na miejscu dzielnicowi szybko ustalili, że 47-letni mieszkaniec posesji rozpalił ognisko tuż przy budynku, co doprowadziło do zajęcia się ogniem elewacji. Do akcji wkroczyli również strażacy, którzy opanowali sytuację i ugasili płomienie.
- 47-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy w celu wykonania czynności procesowych. W tej sprawie policjanci zebrali materiał dowodowy wskazujący na to, że przez ostatnich kilka miesięcy zatrzymany uporczywie nękał swoich sąsiadów - informują funkcjonariusze z Malborka.
Sąsiedzki koszmar w Malborku! Wszczynał awantury, rozpalał ogniska i podrzucił trutkę na szczury
Jak ustalili śledczy, przez ostatnie miesiące 47-latek uprzykrzał życie swoim sąsiadom. Miał regularnie wywoływać awantury, zakłócać spokój, a także wielokrotnie rozpalać ogniska, w których palił niebezpieczne materiały. Na tym jednak nie poprzestał. Według ustaleń podrzucił również trutkę na gryzonie na teren sąsiedniej posesji.
- 47-latek usłyszał łącznie siedem zarzutów dotyczących przestępstwa uporczywego nękania, którego ponadto dopuścił się w warunkach recydywy. Decyzją sądu wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy - dodają mundurowi.