Brak matki, mniejsza odporność na choroby i walka o przetrwanie... Tak wygląda życie szczeniaka, który zaraz po porodzie trafia do schroniska. Pracownicy azylów są świadomi tego cierpienia i dlatego w większości przypadków odmawiają przyjęcia małego czworonoga.
- Jeśli chodzi ogólnie o oddawanie psów właścicielskich, należy pamiętać, że schronisko jest dla zwierząt bezdomnych. Jeżeli ktoś ma już suczkę i nie dopilnował, żeby nie zaszła w ciążę, należy taki miot albo odchować i znaleźć nowy dom albo, wedle ustawy o ochronie zwierząt, poddać humanitarnej eutanazji, zaraz po narodzeniu. W schronisku małe szczeniaki mają niewielkie szanse na to, że przeżyją - tłumaczy Jarosław Florek z gdyńskiego "Ciapkowa". Posłuchaj:
Pracownicy azylów podkreślają, że najlepsza jest sterylizacja. Nie wpływa ona źle na danego czworonoga i tym samym zapobiega niechcianej ciąży, która w dalszym okresie sprzyja wyłącznie pomnażaniu bezdomności wśród psów.
Zobacz także: Trójmiasto: Samiec daniela zaplątany w siatkę! Pomogło sześciu policjantów [WIDEO]
- Ważna jest także kastracja psów. W końcu właściciel psa, który pokryje sukę, jest współodpowiedzialny za niechcianą ciążę. W tym wypadku należy zadbać o dwie strony - dodaje Jarosław Florek.
Obecnie w gdyńskim "Ciapkowie" przebywają dwa szczeniaki. W ich przypadku adopcja jest wręcz konieczna.