Na świecie nie brakuje miejsc, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżników. Są regiony, gdzie natura rządzi się własnymi prawami - dni trwają niemal bez końca, noce znikają na długie tygodnie, a codzienność wygląda zupełnie inaczej niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Jednym z takich zjawisk jest życie w miejscu, gdzie przez część roku słońce w ogóle nie zachodzi. O jakim konkretnie miejscu mowa? Poznajcie norweskie Tromso.
Odizolowane od reszty świata
Tromso to jedno z najbardziej niezwykłych miast Europy, położone daleko na północy Norwegii, za kołem podbiegunowym. Otoczone surową, ale zachwycającą przyrodą - górami, fiordami i arktycznym krajobrazem - przyciąga zarówno miłośników natury, jak i poszukiwaczy wyjątkowych zjawisk. Choć liczy zaledwie kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, jest ważnym ośrodkiem naukowym i kulturalnym regionu. To właśnie tutaj można doświadczyć skrajności arktycznego klimatu - od dnia polarnego latem po noc polarną zimą - które w wyjątkowy sposób kształtują rytm życia miasta.
Polecany artykuł:
Dzień polarny w Tromso
Dzień polarny w Tromso to jedno z najbardziej fascynujących zjawisk, jakie można obserwować w tej części świata. Przez ponad dwa miesiące - mniej więcej od 20 maja do 22 lipca - słońce nie zachodzi poniżej horyzontu ani na chwilę. Oznacza to, że nawet w środku nocy jest tam jasno.
Tromso - miasto, w którym słońce nie zachodzi za horyzont
Noc Polarna w Tromso [WIDEO]
Jakby tego było mało w Tromso mieszkańcy mają też do czynienia z nocą polarną. Przez kilka tygodni, mniej więcej od końca listopada do połowy stycznia, słońce w ogóle nie pojawia się nad horyzontem. Nie oznacza to jednak całkowitej ciemności - w ciągu dnia można doświadczyć tzw. "niebieskiej godziny", gdy krajobraz spowity jest delikatnym, chłodnym światłem przypominającym długi zmierzch. Wideo "niebieskiej nocy" (mørketid) zamieszczamy poniżej.